Górskie plaże nad Białką, Dunajcem i Jeziorem Czorsztyńskim wyglądają dziś jak Stegna w połowie sierpnia. Leżaki, grille, koce rozłożone na kamieniach, a w wodzie dzieci, które wytrzymują w niej po kilkanaście sekund. - Kto by pomyślał, ale w górach można plażować i to chyba choćby przyjemniej niż nad Bałtykiem - mówi Zofia, turystka z Wojnicza, którą upał wygnał znad szlaku nad rzekę.