Długość całkowitego zaćmienia zależy od geometrii całego układu Ziemia-Księżyc-Słońce. W sierpniu 2027 r. Księżyc znajdzie się bardzo blisko perygeum, czyli punktu swojej orbity najbliższego Ziemi. To sprawi, iż na niebie będzie wyglądał na nieco większy niż zwykle. Równocześnie Ziemia będzie już po aphelium, więc tarcza Słońca będzie odrobinę mniejsza niż w innych porach roku.
Gdy do tego doda się przebieg pasa całkowitości w rejonie, gdzie cień Księżyca przesuwa się relatywnie wolniej po powierzchni Ziemi, powstają warunki do wyjątkowo długiej fazy całkowitej.
To właśnie dlatego nie każde całkowite zaćmienie wygląda tak samo. Czasem pełna ciemność trwa kilkadziesiąt sekund, a czasem kilka minut. W przypadku 2 sierpnia 2027 roku maksimum zjawiska ma wynieść 6 minut i 23,2 sekundy. National Solar Observatory (NSO) zaokrągla ten wynik do 6 minut i 22 sekund w okolicach Egiptu.
Gdzie dokładnie przejdzie pas całkowitego zaćmienia?
Pas całkowitego zaćmienia zacznie się nad Atlantykiem, przejdzie przez południową Hiszpanię i Gibraltar, następnie przez Maroko, Algierię, Tunezję, Libię i Egipt, potem przetnie rejon Morza Czerwonego i pójdzie dalej przez Arabię Saudyjską, Jemen oraz skraj Somalii, zanim opuści ląd nad Oceanem Indyjskim. Pełne zaćmienie w Europie zobaczy tylko niewielka część południowej Hiszpanii i Gibraltar. Reszta kontynentu, w tym Polska, zobaczy jedynie zaćmienie częściowe.
Najdłuższa faza całkowita przypadnie w Egipcie, w rejonie położonym na południowy wschód od Luksoru. To właśnie tam zjawisko ma potrwać ponad 6 minut. Właśnie dlatego Luksor już teraz pojawia się w większości planów obserwacyjnych jako jedno z najlepszych miejsc do oglądania tego zaćmienia. W Hiszpanii zaćmienie także będzie widowiskowe, ale wyraźnie krótsze: w zależności od miejsca potrwa od około 2 do nieco ponad 4 minut.
Co tak adekwatnie zobaczymy w Polsce?
W Polsce 2 sierpnia 2027 roku nie będzie pełnej ciemności w środku dnia. Zjawisko będzie u nas widoczne tylko jako zaćmienie częściowe. Dla całego kraju początek częściowej fazy przypada około 10:16 czasu lokalnego, a koniec około 12:27, przy czym dokładne godziny i stopień zakrycia tarczy będą się różnić w zależności od miasta. To oznacza, iż z Polski da się zaobserwować wyraźne "ugryzienie" tarczy Słońca, ale nie koronę słoneczną i nie adekwatną fazę całkowitą.
To właśnie całkowitość tworzy najbardziej spektakularną część zjawiska. Dopiero wtedy na kilka minut gasną normalne warunki dziennego światła, pojawia się korona słoneczna, a krajobraz przybiera nienaturalnie ciemny, chłodny odcień. Poza pasem całkowitości choćby bardzo głębokie zaćmienie pozostaje jednak tylko częściowe. Dla obserwatora różnica między 90 proc. zakrycia tarczy a pełnym zaćmieniem jest wręcz ogromna.
Czy to naprawdę najdłuższe zaćmienie tego wieku?
Bardzo często można przeczytać, iż zaćmienie z 2027 roku będzie najdłuższe w XXI w. Nie do końca tak jest. Dłuższe całkowite zaćmienie wystąpiło 22 lipca 2009 roku i osiągnęło maksymalnie 6 minut i 39,5 sekundy. Tyle iż jego maksimum przypadło nad Pacyfikiem, a najdłuższy odcinek nad lądem wypadł nad odległą i trudno dostępną wyspą North Iwo Jima. Zaćmienie z 2027 roku będzie więc najdłuższym w tym stuleciu obserwowalnym na łatwo dostępnych obszarach lądowych.
Takie doprecyzowanie ma bardzo duże znaczenie. Rekord z 2009 roku był dłuższy, ale dla większości ludzi pozostawał praktycznie poza zasięgiem. Zaćmienie z 2027 roku przejdzie przez popularne regiony turystyczne, duże miasta i miejsca, do których da się dolecieć bez wyprawy na środek oceanu.
Najpierw przedsmak, potem finał w 2027 roku
W europejskim kalendarzu astronomicznym istotny będzie także sierpień 2026 roku. Dokładnie 12 sierpnia dojdzie do całkowitego zaćmienia Słońca, którego pas całkowitości przejdzie nad Arktyką, Grenlandią, Islandią, Atlantykiem, Portugalią i północną Hiszpanią.
To zaćmienie również będzie bardzo cenne dla obserwatorów z Europy, ale faza całkowita będzie wyraźnie krótsza niż rok później. Właśnie dlatego 2026 i 2027 są dziś traktowane jako dwa następujące po sobie sezony wyjątkowo dobrych okazji obserwacyjnych dla Europejczyków.
Różnica między nimi jest zasadnicza. Zaćmienie z 2026 roku będzie dla wielu osób pierwszą szansą zobaczenia pełnej fazy bez wyjazdu na inny kontynent, ale 2027 rok oferuje znacznie dłuższą całkowitość i bardziej widowiskowy przebieg. Z punktu widzenia astroturystyki to właśnie dlatego zainteresowanie sierpniem 2027 zaczęło rosnąć tak wcześnie. Nie chodzi tylko o samo zjawisko, ale o rzadką kombinację długości, dostępności i przebiegu nad lądem.
Jak bezpiecznie oglądać takie zjawisko? Przede wszystkim zadbaj o swój wzrok
Wokół zaćmień regularnie wraca jeszcze jeden istotny temat, a mianowicie nasze bezpieczeństwo. Bez specjalnej ochrony wzroku można patrzeć na Słońce wyłącznie w trakcie pełnej fazy całkowitego zaćmienia i tylko wtedy, gdy tarcza jest całkowicie zakryta. Podczas wszystkich pozostałych etapów, także przy bardzo głębokim zaćmieniu częściowym, konieczne są okulary z certyfikowanym filtrem słonecznym albo odpowiedni sprzęt obserwacyjny.
To szczególnie ważne w takich krajach jak Polska, gdzie w 2027 roku zobaczymy tylko częściowe zaćmienie. U nas nie będzie momentu, w którym obserwacja gołym okiem stanie się bezpieczna. choćby jeżeli Księżyc zakryje sporą część tarczy, reszta przez cały czas pozostanie na tyle jasna, iż może uszkodzić wzrok. To jeden z tych przypadków, w których widowiskowość zjawiska nie zmienia podstawowej zasady bezpieczeństwa.





