Fundament budowany z pasji
Uroczystość otworzyła obecna prezes, Angelika Barteczka, podkreślając, iż jubileusz to nie tylko czas podsumowań, ale przede wszystkim hołd dla kobiet, które przez lata tworzyły tę wspólnotę.
- 60 lat to ponad pół wieku pracy, pasji, pielęgnowania tradycji, ale także dostosowywania się do zmieniającego się świata. Dziękuję za każde upieczone ciasto, za pomoc w organizowaniu imprez lokalnych i za to, iż zawsze można na Was liczyć. Wasza praca to fundament, na którym stoimy - mówiła podczas wystąpienia Angelika Barteczka.
Od piskląt po zagraniczne wycieczki
Historia koła, które powstało 23 marca 1966 roku z inicjatywy Władysławy Leśnej, to fascynujący zapis zmian obyczajowych na polskiej wsi. W trudnych początkach członkinie zajmowały się sprawami niezwykle praktycznymi - od wspólnego zakupu maszynek gazowych po dystrybucję piskląt kurzych, kaczych i gęsich. Organizowano kursy szycia i haftowania, które w czasach bez internetu i szerokiego dostępu do telewizji, były jedynym oknem na świat i okazją do integracji.
Z czasem działalność KGW ewoluowała. Do grafiku „Sowianek” weszły spotkania z dietetykami, kosmetyczkami i... wspólne zwiedzanie świata. Niekwestionowaną liderką w tym zakresie jest Mieczysława Plewa, która funkcję przewodniczącej pełniła przez rekordowe 28 lat.
- Dla mnie to jest satysfakcja, łączyć w ten sposób. Bardzo lubiłam zabierać ludzi na wycieczki. Zaczynaliśmy od Częstochowy i Lichenia, potem było coraz dalej i dalej. Teraz jedziemy za granicę już dziewiąty raz! Jak wchodzimy do autokaru, to wszyscy mówią: "Teraz to my jesteśmy jedną rodziną" - wspomina z uśmiechem była prezes.
Strażniczki lokalnej tożsamości
Podczas wydarzenia nie szczędzono wyrazów uznania. Wójt gminy Pakosław, Piotr Skrzypek, nazwał członkinie „strażniczkami tożsamości”, dziękując za wzorową współpracę ze strażakami i radą sołecką.
"Sowianki", korzystając ze spotkania wyróżniły ważne w swojej historii osoby. Wśród uhonorowanych znalazły się:
- Zofia Rataj - najstarsza członkini koła.
- Stanisława Rybacka i Maria Matysiak - panie z najdłuższym stażem członkowskim.
- Mieczysława Plewa - wieloletnia prezes i animatorka życia kulturalnego.
- Zdzisława Ostrowska - zaangażowana w organizację kursów kulinarnych.
Radości nie kryła również sołtys wsi Sowy, Anita Rabiega, życząc „Sowiankom” nieustającej pasji:
- Życzymy paniom nieustającej pasji, zdrowia i wytrwałości. Niech tradycja przekazywana będzie kolejnym pokoleniom - mówiła.
Kultura łączy pokolenia
Jubileusz uświetniły występy najmłodszych mieszkańców Sów oraz zespołu „To i Owo Szkaradowo”. Goście mogli podziwiać wystawę archiwalnych zdjęć i dyplomów, które najlepiej dokumentują, jak z małej lokalnej grupy koło stało się prężnie działającym stowarzyszeniem.
Mimo iż czasy się zmieniają, cel „Sowianek” pozostaje ten sam: rozwój i integracja kobiet, by - jak podkreśla Mieczysława Plewa - nikt nie czuł się samotny, a wspólnota była jak jedna, wielka rodzina.
https://rawicz24.pl/kultura/toskanska-noc-w-sercu-wielkopolski-wyjatkowy-prezent-na-dzien-matki/gThxGjIlM1D71VgYeR1H








