Kalkulator może jeszcze odpocząć. To działanie sprawdzi przede wszystkim, czy pośpiech nie zrobi wam psikusa!
Na pierwszy rzut oka zwykły szkolny przykład:
84 ÷ 7 × (6 + 4) − 30 = ?
Nie ma skomplikowanych ułamków ani tajemniczego „x”. A jednak takie zadanie potrafi podzielić rodzinę skuteczniej niż pytanie, czy do sałatki należy dodać groszek.
Gdzie tkwi haczyk? W kolejności wykonywania działań.
Zaczynamy od nawiasu:
6 + 4 = 10
Zostaje nam:
84 ÷ 7 × 10 − 30
I tu uwaga: mnożenie nie ma pierwszeństwa przed dzieleniem! Oba działania są równorzędne, więc wykonujemy je od lewej do prawej:
84 ÷ 7 = 12
12 × 10 = 120
Na końcu odejmujemy trzydzieści:
120 − 30 = 90
Prawidłowy wynik to 90.
Jeśli wyszło wam coś innego, spokojnie — nie trzeba oddawać świadectwa. Być może mózg po prostu pobiegł do mety, zanim przeczytał regulamin zawodów.
A jeżeli od razu otrzymaliście 90, możecie być z siebie zadowoleni. Tylko ostrożnie ze zdaniem: „Przecież to oczywiste!”. Właśnie od niego zwykle zaczyna się najdłuższa dyskusja w komentarzach.













