Agnieszka pracuje w zakładzie pogrzebowym i maluje zmarłych. "Zazwyczaj zaczynam od uszu"
Zdjęcie: Agnieszka Beczek jest tanatokosmetolożką, czyli wykonuje makijaże pośmiertne ( Fot. Agnieszka Beczek, archiwum własne)
— o ile nie ma dodatkowych wycieków, pęcherzy lub innych problematycznych zmian, przygotowanie zmarłego od momentu wyjęcia z chłodni trwa około godziny — mówi Agnieszka Beczek, która jest tanatokosmetolożką, czyli wykonuje makijaże pośmiertne. — zwykle zaczynam od uszu — dodaje. Jej wachlarz usług jest znacznie szerszy: uzupełnia manicure hybrydowy, nakłada balejaż lub doczepia rzęsy. W rozmowie z Onetem opowiedziała o pracy przy zwłokach.










