"Albo ona wychodzi, albo ja odwołuję ślub". Nikt nie był gotowy na tę scenę
Zdjęcie: Caroline Ruda
"Nie wiem, czy powinnam to opisywać, ale czuję, iż muszę to z siebie wyrzucić. Byłam na ślubie, który zamiast euforii zostawił po sobie poczucie zażenowania. I nie chodzi o drobne wpadki czy stres — to była scena jak z filmu, tylko iż nikt nie miał ochoty klaskać" — napisała w liście do naszej redakcji pani Marta.






