Trudno jej nie zauważyć. Burza kręconych włosów, kolorowa opaska i szeroki, serdeczny uśmiech sprawiają, iż mieszkańcy często odwracają za nią głowy. Jednak największe wrażenie robi nie wygląd, ale pewność siebie, z jaką manewruje wielotonowym samochodem po osiedlowych uliczkach i wąskich
drogach.Na co dzień Barbara Celi pracuje w spółce Czysty Region. Każdego dnia pokonuje dziesiątki kilometrów, dbając o to, by odpady zostały odebrane na czas. To odpowiedzialna i wymagająca praca, która wymaga nie tylko umiejętności prowadzenia dużego pojazdu, ale także koncentracji, cierpliwości i doskonałej orientacji w
terenie.Mieszkańcy zwracają uwagę również na jej podejście do ludzi. Zawsze gotowa do krótkiej rozmowy, uśmiechu czy życzliwego gestu. Dla wielu osób stała się już rozpoznawalną postacią, która udowadnia, iż w dzisiejszych czasach nie ma zawodów zarezerwowanych wyłącznie dla męż
czyzn.Jak podkreśla prezes spółki Czysty Region, Barbara Celi jest pierwszą kobietą w historii związku, która zasiadła za kierownicą pojazdu do odbioru odpadów komunalnych.- To bardzo dobry pracownik. Pani Basia jest dokładna, skrupulatna i niezwykle sumienna. Jesteśmy bardzo zadowoleni z decyzji o zatrudnieniu jej na tym stanowisku. Czysty Region otwiera się na kobiety i pokazuje, iż również w zawodach tradycyjnie kojarzonych z mężczyznami doskonale sobie radzą - mówi prezes Piotr
Matyja.Sama Barbara Celi nie ukrywa, iż spełnia zawodowe marzenie.- Zawsze lubiłam jeździć dużymi, mocnymi samochodami. To dla mnie naprawdę świetne doświadczenie. Lubię też kontakt z ludźmi, a w tej pracy mam go każdego dnia. Reakcje mieszkańców są bardzo pozytywne. Często są zaskoczeni, czasem wręcz zdziwieni. Najbardziej cieszą mnie uśmiechy dzieci, kiedy widzą kobietę za kierownicą tak dużego samochodu -
opowiada.Jak przyznaje, od początku została bardzo ciepło przyjęta przez załogę.– Pracownicy przyjęli mnie bardzo serdecznie. Śmieją się, iż trochę się nimi opiekuję. choćby dostałam ksywkę „Mamuśka”, bo troszczę się o wszystkich. To naprawdę zgrany zespół i dobrze się tutaj czuję – mówi z uśmiechem Barbara
Celi.Choć dla wielu mieszkańców widok kobiety prowadzącej śmieciarkę wciąż jest czymś nietypowym, dla pani Basi jest to po prostu praca, którą wykonuje z pasją. A jej obecność na ulicach Kędzierzyna-Koźla pokazuje, iż odwaga, profesjonalizm i życzliwość nie mają płci.