Burza wokół kościelnych dzwonów i głośników. „Od kiedy wójt stoi ponad prawem?”

slupca.pl 3 godzin temu

– Od kiedy wójt stoi ponad prawem i bez jakichkolwiek rozmów czy konsultacji arbitralnie decyduje o tym, co wolno, a co nie? – Daniel Łagutoczkin odnosi się do wczorajszego wpisu Mateusza Wojciechowskiego dotyczącego kościelnych dzwonów i głośników.

Ogormne zainteresowanie wzbudził wczorajszy post Mateusza Wojciechowskiego dotyczący burzliwej dyskusji wokół kościelnych dzwonów i głośników.

– Wczoraj i dziś w Ostrowitem trwała zagorzała dyskusja dlaczego nie biją dzwony przy kościele oraz wyłączane są głośniki podczas mszy niedzielnych. Wszystko przez jednego mieszkańca, który poszedł na policję i powiedział, iż przeszkadza mu bicie dzwonów i głośniki przy kościele. Dochodzimy do takiego momentu, iż tego typu precedensy otrzymują rangę wyroków sądu. To absurd!

Właśnie przed momentem w rozmowie z kościelnym parafii w Ostrowitem, kazałem WŁĄCZYĆ Z POWROTEM dzwony i głośniki. Nie dajmy się zwariować. Cisza nocna trwa od 22:00 do 6:00 a dźwięk tych urządzeń jest o określonych dB. Żadnej decyzji zakazującej używanie sygnałów w Ostrowitem nie wydam! Te same dzwony będą kiedyś biły mieszkańcom na ostatnim pożegnaniu! Bicie w dzwony jako praktykowanie kultu religijnego jest istotną częścią dziedzictwa kulturowego i jako takie powinno być chronione! Ustawą wyłączono stadiony z ponadnormatywnego czasu i hałasu na tych obiektach. Dlaczego nie można wyłączyć tak samo kościołów, aby dzwony biły dalej? Uważam, iż taki przepis zatrzymałby raz na zawsze dalsze dywagacje i roszczenia , ,śpiących” mieszkańców – pisał wójt. Cały jego wpis znajdziecie poniżej.

Dziś do sprawy odniósł się Daniel Łagutoczkin. Jak się okazuje to jego interwencja wywołała tak burzliwą dyskusję, choć zapewnia, iż prawda wygląda zupełnie inaczej.

– ​Zmuszony jestem odnieść się do Pańskiego wpisu w mediach społecznościowych w tej formie, ponieważ zablokowanie możliwości komentowania pod Pana postem pozbawiło mnie – jako bezpośrednio zainteresowanego – szansy na spokojne sprostowanie faktów. Pragnę wyjaśnić kilka istotnych kwestii, które w Pańskiej relacji zostały przedstawione w sposób mijający się z prawdą – pisze mieszkaniec, zwracając się bezpośrednio do wójta.

​- Przedmiot zgłoszenia: Wbrew temu, co Pan sugeruje, w rozmowie z dzielnicowym nie było mowy o dzwonach kościelnych ani o chęci walki z tradycją. Moja prośba a nie oficjalne zgłoszenie dotyczyła wyłącznie zewnętrznego nagłośnienia kościoła, które w godzinach porannych i wczesnych rannych budzi nie tylko mnie, ale i innych sąsiadów.Całą resztę dodał Pan na potrzeby klikalności. Nikt nie kwestionował dzwonów bijących w ważnych momentach życia parafii, takich jak pogrzeby czy uroczystości. Chodziło jedynie o rozsądne ograniczenie hałasu z głośników zewnętrznych, kiedy wokół kościoła o poranku nie ma ludzi.

​Aspekty prawne: jeżeli chodzi o powoływanie się przez Pana na godziny 22:00–6:00, pragnę przypomnieć, iż art. 51 Kodeksu wykroczeń nic o tych godzinach nie mówi i jest to mit który nie ma swojego potwierdzenia.Przepis ten chroni spokój i spoczynek obywateli niezależnie od sztywno przyjętych godzin. Prawo do odpoczynku przysługuje każdemu, także osobom, które wracają nad ranem po całonocnej zmianie w pracy i chcą po prostu zregenerować siły.

​Granice władzy samorządowej: Od kiedy wójt stoi ponad prawem i bez jakichkolwiek rozmów czy konsultacji arbitralnie decyduje o tym, co wolno, a co nie? Dlaczego uważa Pan, iż przysługuje Panu prawo do jednostronnego rozstrzygania takich spraw wbrew przepisom?

​Wykorzystywanie mediów społecznościowych: Dlaczego prywatna, kulturalna sprawa została przez Pana rozdmuchana publicznie na Facebooku pod kątem taniej sensacji, lajków i szukania społecznej aprobaty? Taka postawa pokazuje całkowite zignorowanie zdania innych mieszkańców, którzy mają odmienne poglądy i również tworzą tę lokalną społeczność.

Doskonale rozumiem, iż Ostrowite to mała społeczność i nie każdy ma odwagę na forum wypowiedzieć własne zdanie. Nie mogę jednak pozwolić aby na kłamstwach które pan dodał budowana była popularność tego posta. Proszę dotrzeć do źródła prośby jaką wystosowałem a dopiero później umoralniać innych – pisze Daniel Łagotoczkin, podpisując się jako „Śpiący Mieszkaniec Ostrowitego”.

Idź do oryginalnego materiału