Monako 12 lipca 2025 roku. Przed wejściem do Sporting Club de Monte-Carlo czas drgnął jak wskazówka w starym zegarze. Nie było to dziełem zbiegu okoliczności, ale precyzyjnej inscenizacji. Elisabetta Franchi uszyła dla Camille suknię, cytując mistrzynię kostiumu Edith Head i jej kreację z „Okna na podwórze”. Biało-czarny gorset o graficznej linii, z tiulową spódnicą lekką jak smuga światła z projektora. Włoska projektantka, której marka działa w ponad 80 krajach, dopisała rozdział współczesny, realizując dyskretne rozcięcie odsłaniające kolano i sugerując diamentowy naszyjnik Cartiera zamiast babcinych pereł. Do tego dopasowano niski kok z luźnymi pasmami przy twarzy – fryzurę, która sięgała lat 50. XX wieku i pasowała do dzisiejszych trendów na TikToku.
- Strona główna
- Moda
- Camille jak Grace Kelly. Monako znów błyszczy
Powiązane
Kotyliony na Święto Niepodległości
5 godzin temu
Burmistrz Jedwabnego zapowiada wniosek o odstrzał wilków
6 godzin temu
Polecane
Netflix przejął kultowy thriller. Zniknął na lata
9 godzin temu
Te produkty kupuje 90 proc. klientów
9 godzin temu










![Wróciłem na miesiąc do Disney+. W jednym aspekcie streaming ciągle mnie zawodzi [OPINIA]](https://static.android.com.pl/uploads/2026/10/disney_plus_opinia_1.webp)

