"Chcemy być samodzielni, a nie bezradni". Jak wygląda życie tej grupy osób w Kutnie?

kutno.net.pl 15 godzin temu

Kutno to miaste pełne niewidzialnych barier

Nie ma co ukrywać, iż dla większości z nas załatwienie sprawy w urzędzie, czy wizyta u lekarza to rutynowe czynności, które nie sprawiają nam większego kłopotu. Jednak dla osób Głuchych to logistyczne wyzwanie, które niezwykle często wiąże się z niepotrzebnym stresem.

Jak przyznaje Aneta w rozmowie z KCI, największą przeszkodą nie jest sam brak słuchu, ale brak systemowych rozwiązań i zwykłej ludzkiej świadomości.

- Najtrudniejsza jest komunikacja, szczególnie w urzędach, przychodniach czy podczas rozmów telefonicznych. Często osoby słyszące nie wiedzą, jak rozmawiać z osobą Głuchą, przez co pojawia się stres i nieporozumienia. Dużym problemem jest również brak tłumacza języka migowego PJM - wyznaje Aneta.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/komunikat-systemu-ostrzegania-dla-woj-lodzkiego-jesli-mozesz-zostan-w-domu/KU7wNnK3U29RYtPB0k2Z

Warto zauważyć, iż niestety wiele osób przez cały czas nie ma świadomości, iż osoby Głuche mają pełne prawo do dostępnej komunikacji i wsparcia tłumacza PJM, a szczególnie w urzędach, gdzie dostępność tłumacza powinna być zapewniona. Szczegółowo mówi o tym ustawa.

- Chciałabym, aby w przyszłości osoby Głuche mogły czuć się bardziej samodzielne i rozumiane w codziennym życiu, bez konieczności ciągłego polegania na pomocy rodziny - dodaje.

Czy Kutno potrafi rozmawiać?

Relacje z mieszkańcami miasta to mozaika różnych postaw. Od ogromnej życzliwości, po mur obojętności, który wyrasta jedynie z niewiedzy. Aneta podkreśla, iż bariera komunikacyjna jest jak mur z cegieł i można go rozebrać, jeżeli obie strony wykażą się cierpliwością.

Sama przyznaje, iż w komunikacji międzyludzkiej bywa różnie. Są osoby otwarte i bardzo pomocne, które starają się zrozumieć to, co chce im przekazać. Oczywiście też zdarzają się sytuacje, w których czuć dystans i wycofanie rozmówcy, ale obie te rzeczy wynikają prawdopodnie z niewiedzy, jak komunikować się z osobą niesłyszącą i z braku świadomości o ich środowisku.

-To trochę podobne do sytuacji, gdy dwie osoby próbują porozumieć się mimo różnych języków, np. polskiego i angielskiego - potrzeba po prostu cierpliwości, otwartości i chęci zrozumienia drugiej osoby.

Walka o godność i samodzielność

Największy ból sprawia brak wiary w samodzielność osób Głuchych.

- Niestety przez cały czas nie zawsze jest łatwo. Często brakuje tłumacza PJM albo dostępnej formy komunikacji. Zdarza się, iż osoby Głuche muszą prosić rodzinę o pomoc, choć chciałyby być bardziej samodzielne. Czasami można też spotkać się z brakiem cierpliwości lub zrozumienia ze strony pracowników urzędów. Niektóre osoby błędnie oceniają osoby Głuche przez problemy komunikacyjne, co może być bardzo przykre i stresujące. Zdarza się również, iż niektórzy pracownicy nie chcą komunikować się poprzez pisanie na kartce lub telefonie, co dodatkowo utrudnia załatwienie spraw urzędowych. Warto pamiętać, iż urzędy mają obowiązek zapewnienia dostępności, w tym możliwości skorzystania z tłumacza języka migowego PJM dla osób Głuchych - rozwija temat Aneta.

System często zmusza ich do bycia „wiecznymi dziećmi”, które muszą prosić bliskich o pomoc w sprawach, które powinny załatwić same.

Wizyta u lekarza nie jest łatwiejsza, a w gabinecie lekarskim precyzja słowa jest kluczowa.

- Najczęściej komunikuję się poprzez pisanie na telefonie albo na kartce.

Tam brak tłumacza języka migowego przestaje być tylko niedogodnością, a staje się realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa pacjenta.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/kutnowska-policja-ostrzega-przed-manipulantami-mowa-o-oszustwie-na-legende/o8sxiWg0PrwR600iNrrW

Aneta ma nadzieję, iż w przyszłości dostępność dla osób Głuchych w służbie zdrowia będzie coraz lepsza, ponieważ zdrowie i bezpieczeństwo są bardzo ważne, a wsparcie tłumacza PJM może czasami pomóc choćby uratować życie.

Świat ciszy

Aneta, działając w kutnowskim oddziale Polskiego Związku Głuchych, stara się odczarować stereotypy. Jej misją jest pokazanie, iż Głusi to wspólnota kulturowa, a nie grupa pacjentów.

- Staram się pokazywać, iż osoby Głuche nie są „inne” ani chore, a po prostu żyją w trochę innym świecie komunikacji. Osoby słyszące mają świat dźwięków, a osoby Głuche świat ciszy. Poza tym wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi i mamy takie same potrzeby, marzenia oraz codzienne życie.

Przepis na lepszą codzienność

Co musi się zmienić, by Kutno było w pełni domem dla wszystkich swoich mieszkańców?

Według naszej rozmówczyni, zmiany nie wymagają rewolucji, a jedynie egzekwowania prawa i odrobiny empatii:

- Większa dostępność tłumaczy PJM, możliwość łatwiejszego kontaktu z urzędami i lekarzami oraz większa świadomość społeczeństwa na temat życia osób Głuchych. Bardzo ważna jest również dostępna komunikacja, napisy oraz większa cierpliwość i otwartość wobec osób Głuchych. Dzięki temu osoby Głuche mogłyby być bardziej samodzielne i czuć się pewniej w codziennym życiu. Najważniejsze jest to, aby osoby Głuche były traktowane na równi z innymi i mogły bez barier uczestniczyć w życiu społecznym. Pod koniec września obchodzimy również nasze święto - Dzień Głuchych. To istotny czas dla naszej społeczności, który pomaga zwiększać świadomość społeczną i pokazywać kulturę oraz codzienne życie osób Głuchych.

Idź do oryginalnego materiału