Cotopaxi to drugi najwyższy szczyt Ekwadoru i chyba najbardziej rozpoznawalna sylwetka wulkanu, jaką można zobaczyć – niemal podręcznikowy, idealnie symetryczny stożek pokryty lodową czapą.
W języku kichua (kechua) jego nazwa znaczy „Szyja Księżyca”.
Podczas wspinaczki widzieliśmy wszystkie jego pogodowe oblicza – od skąpanego w słońcu, po zasnuty ciemnymi gradowo-śniegowymi chmurami.
Na stokach Cotopaxi byliśmy podczas naszej podroży po Ekwadorze i Galapagos, o których możecie przeczytać we wpisach: Galapagos – jedyne takie miejsce na Ziemi oraz Ekwador – na andyjskim szlaku.
(sierpień 2026)
Park Narodowy Cotopaxi
To jeden z najsłynniejszych parków narodowych w Ekwadorze, założony w 1975 roku i zajmujący powierzchnię ok. 330km². Leży w Andach, około 60km na południe od centrum Quito.
Jego główną atrakcją jest oczywiście wulkan Cotopaxi (5897 m n.p.m). Na terenie parku warto zwrócić uwagę również na Lagunę Limpiopungo oraz inne wulkany, takie jak Rumiñahui (4722 m n.p.m.), czy Morurco (4880 m n.p.m.). Charakterystycznym elementem krajobrazu są także rozległe, ciągnące się kilometrami wysokogórskie łąki, czyli andyjskie páramo.
Jak przebiegała nasza trasa
Wynajęliśmy na cały dzień kierowcę z uprawnieniami na wjazd do Parku Narodowego Cotopaxi i podjazd na parking pod wulkan (konieczna rejestracja).
Laguna Limpiopungo
(Kliknij, aby przejść do aktywnej mapy – źródło: mapy.com)
Zaczęliśmy od Laguny Limpiopungo i wspięcia się na północne páramo. To był fragment szlaku na wulkan Rumiñahui, a my przeszliśmy nim jedynie do wysokości 4100 m n.p.m.
Pogoda piękna, widoki absolutnie wybitne!
Limpiopungo to wysokogórskie jezioro znajdujące się na wysokości około 3850 m n.p.m., u podnóża wulkanów Cotopaxi i Rumiñahui. Można tu obserwować m.in. mewy andyjskie, kaczki andyjskie i łyski. Jest również miejscem odpoczynku i żerowania dla niektórych ptaków wędrownych. Niestety, powierzchnia jeziora się systematycznie zmniejsza. Mniejsze opady, większe parowanie, ale też przekierowanie części wód zasilających jezioro do celów nawadniania, powoduje jego zarastanie.
Wokół jeziora poprowadzony jest prosty szlak (praktycznie bez przewyższeń, ale trzeba pamiętać o wysokości n.p.m.). To pętla licząca trochę ponad 2km.
W rejonie laguny i skalistych zboczy wulkanu Rumiñahui można niekiedy zaobserwować kondory andyjskie. Te ogromne ptaki wykorzystują prądy wznoszące ciepłego powietrza, dzięki którym potrafią długo szybować nad andyjskim páramo.
Wulkan Cotopaxi
(Kliknij, aby przejść do aktywnej mapy – źródło: mapy.com)
Następnie podjechaliśmy na parking pod Wulkan Cotopaxi. Odcinek znad laguny do najwyższego parkingu (Parqueadero Cotopaxi) liczy około 10 kilometrów i pnie się stromo w górę. Różnica wysokości między tymi punktami to ok. 800 metrów.
Wędrówkę zaczęliśmy na wysokości 4600 m n.p.m., skąd wspięliśmy się do schroniska Jose Rivas na wysokość 4870 m n.p.m. Można tu iść tzw. Via normal, czyli ścieżką pnącą się prosto, ale bardzo ostro w górę. Za radą naszego gospodarza, wybraliśmy dłuższą, niemniej jednak zdecydowanie mniej wyczerpującą na tej wysokości trasę zygzakiem.
Tuż przed schroniskiem odbiliśmy w lewo, w stronę języka lodowca. Pogoda się jednak załamała i tam nie dotarliśmy.
Uwaga – ścieżki tej nie ma na mapach, powiedział nam o niej nasz gospodarz (więcej o nim na końcu wpisu). Zresztą mapy czapy lodowej Cotopaxi też są już nieaktualne, bo lodowiec sporo się przesunął. W rzeczywistości odbicie jest dobrze widoczne i znajduje się przy puszce meteorologicznej. Niemniej jednak jeżeli chce się dotrzeć jak najbliżej czapy lodowej, lepszym rozwiązaniem jest podążanie dalej szlakiem ponad schronisko Jose Rivas. My odpuściliśmy, ale syn podszedł na te 5000 metrów, skąd było doskonale widać kolejną czapę lodową.
Po odpoczynku w schronisku zeszliśmy po śladach do camionety.
Wulkan Cotopaxi leży we wschodniej Kordylierze Andów (Cordillera Oriental) i jest jednym z najwyższych aktywnych wulkanów świata (5897 m n.p.m.).
To czynny stratowulkan, którego ostatni odnotowany okres erupcyjny trwał od października 2022 do lipca 2023 roku. Szczególnie niszczycielska była erupcja z 1877 roku, kiedy to potężne i niebezpieczne lahary (gwałtowne spływy mieszaniny wody, błota, popiołu i odłamków skalnych) zniszczyły część Latacungi, dotarły do doliny Los Chillos w pobliżu Quito, a choćby przemieszczały się dolinami docierając aż do Oceanu Spokojnego.
Cotopaxi jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktywnych wulkanów na świecie. jeżeli poprosimy kogoś o narysowanie wulkanu, możemy być pewni, iż dzieło będzie przypominać właśnie Cotopaxi. Jego regularny stożek i lodowcowy wierzchołek sprawiają, iż jest wyjątkowo charakterystycznym elementem krajobrazu Andów.
Tego dnia mieliśmy słońce, ale też śnieg i grad!
Czy było trudno? – na maxa!
Czy było warto? – oczywiście!!!!!
Wspinaczka na szczyt wulkanu
Na Cotopaxi można oczywiście wejść na szczyt, ale to już wymaga alpinistycznego sprzętu, umiejętności, przewodnika i głębokiej aklimatyzacji. My pozostaliśmy przy wersji amatorskiej.
Jaką mieliśmy aklimatyzację?
2 noce w Cuenca na wysokości 2550 m n.p.m. i trekking po Parku Narodowym Cajas na wysokości około 4000 m n.p.m. Noc w Baños na 1800 metrach i wędrówki po tamtejszych wodospadach. Wejście do 5250 m n.p.m. na Chimborazo i hiking przy Lagunie Quilotoa na wysokości ok. 4000 m n.p.m. Nocleg w Latacunga na 2850 m n.p.m oraz w okolicach parku na wysokości 3200 m n.p.m.
Co z chorobą wysokościową?
Bólu głowy nie mieliśmy. Niemniej jednak trzeba było uważać na zawroty głowy. I dużo pić – choćby jeżeli nie odczuwało się realnej potrzeby. Na wszelki wypadek mieliśmy też w plecaku diuramid.
Cotopaxi praktycznie
– Brak opłat przy wejściu. Wymagana rejestracja
– Laguna Limpiopungo (3850 m n.p.m.): prosty szlak wokół jeziora z widokami na wulkany Cotopaxi i Rumiñahui. Warto wspiąć się na północne páramo (szlak na wulkan Rumiñahui), a widoki będą jeszcze bardziej spektakularne.
– Wulkan Cotopaxi: od parkingu do schroniska Jose Rivas (4600 m n.p.m. – 4870 m n.p.m.). Warto wybrać szlak zygzakiem.
– Mapy offline absolutnie konieczne! – internetu brak
– Pamiętajmy o wysokości! To jest okolica 4000 – 5000 m n.p.m. – idzie się wolno i ciężko, mogą wystąpić bóle i zawroty głowy, mdłości
– Konieczna wcześniejsza aklimatyzacja
– Na tej wysokości trzeba dużo pić. Nie odczuwa się też głodu, dlatego należy jeść „z rozsądku”.
– Pogoda na Cotopaxi bardzo gwałtownie się zmienia
– Ubranie dostosowane do warunków górskich i wysokości (kurtki, czapki, szaliki, a rano i rękawiczki absolutnie konieczne)
– Krem z wysokim filtrem UV
– Dojazd: tylko z kierowcą z uprawnieniami do wjazdu na teren Parku Narodowego Cotopaxi
– Na Parqueadero Cotopaxi podjadą tylko auta 4×4
Chatka pod Cotopaxi
(rezerwacja Airbnb)
Wasi Andina Lodge znajduje się w małej wiosce San Juan de Pastocalle. Mieliśmy tam zamówione dwa noclegi – w chatce pod wulkanem Cotopaxi.
Ależ to było niesamowite miejsce!
Mieszka się tu w małych, opalanych kozą chatkach. Każda (a jest ich w sumie 3) jest urządzona w rustykalnym stylu, kolorowo udekorowana. Łóżka są wygodne, a w łazience jest ciepła woda. W cenę wliczone jest śniadanie, a u gospodarzy można dodatkowo zamówić kolację.
Ponadto na terenie żyje sobie cały zwierzyniec. Są lamy, psy i kot. Cała ta menażeria jest niesamowicie przyjazna i rządna atencji .
Wasi Andina Lodge: 325zł/noc, 3 osoby ze śniadaniem
Wily, gospodarz, jest jednocześnie przewodnikiem górskim. Można z nim wspiąć się na sam szczyt Cotopaxi albo choćby zorganizować wielodniowy trekking po Alei Wulkanów (WhatsApp: +593 99 584 0023). My nie jesteśmy jednak aż takimi górskimi wyczynowcami i skorzystaliśmy z jego pomocy jedynie w temacie całodniowego transportu na kolejny dzień (kierowca Michael, 100$/ Wasi Andina Lodge – Laguna Limpiopungo – Cotopaxi – Wasi Andina Lodge)
Wszystkie wpisy o Ekwadorze znajdziecie tutaj: EKWADOR
Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, o ile podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i


