Czerwone Wierchy

pomyslynawyprawy.pl 3 tygodni temu

To był szybki, spontaniczny wypad w Tatry. Dojazd do Zakopanego nocnym pociągiem. W piątek Czerwone Wierchy. Powrót do domu w sobotę.

Było pięknie . Zdecydowanie polecamy – zwłaszcza jesienią!

(październik 2026)

Czerwone Wierchy

Czerwone Wierchy to jeden z najbardziej malowniczych masywów w polskich Tatrach Zachodnich.

Tworzą go cztery szczyty: Ciemniak (2096 m n.p.m.), Krzesanica (2122 m n.p.m.), Małołączniak (2096 m n.p.m.) i Kopa Kondracka (2005 m n.p.m.).

Jest tu pięknie o każdej porze roku, ale jesienią Czerwone Wierchy prezentują się wyjątkowo malowniczo. Od rdzawych i brunatnoczerwonych zboczy trudno oderwać wzrok. To zasługa sit skuciny, niewielkiej rośliny wysokogórskiej, która jesienią wybarwia się nadając okolicy charakterystyczny wygląd.

Szlaki turystyczne

(Kliknij aby przejść do aktywnej mapy (źródło: mapa.com)

Istnieje kilka sposobów przejścia Czerwonych Wierchów. Można iść z Kir albo z Kuźnic. Można wspomóc się kolejką na Kasprowy Wierch. Jest opcja przejścia wszystkich czterech szczytów lub zejścia niebieskim szlakiem w połowie trasy. Wszystko zależy od warunków pogodowych i na szlakach, czasu jaki mamy, naszej kondycji i ochoty.

Nasz plan na jesienne Czerwone Wierchy

W czwartek wieczorem wsiadamy w pociąg nocny do Zakopanego. O 6:00 śniadanie w Zakopiańskim Barze przy dworcu PKP i autobus do Kuźnic. O 8:00 wjazd pierwszym wagonikiem na Kasprowy Wierch. Cały piątek w górach (Kasprowy – Kiry, 13km). Nocleg w Zakopanem. W sobotę powrót do domu.

Kolejka na Kasprowy Wierch

Tak, ułatwiliśmy sobie trochę temat i już o 08:30 cieszyliśmy oczy widokiem z Kasprowego Wierchu. Aby uniknąć ewentualnych kolejek do kasy i opóźnienia startu wędrówki, bilety kupiliśmy online, z kilkudniowym wyprzedzeniem.

Kolej linową z Kuźnic uruchomiono w 1936 roku, po zaledwie 227 dniach budowy! Szczyt stał się dzięki niej znacznie łatwiej dostępny, co w dużej mierze przyczyniło się do wzrostu popularności zarówno samego Kasprowego Wierchu, jak i jego bliższego i dalszego otoczenia.

Kasprowy Wierch (1987 m n.p.m.)

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów polskich Tatr. Leży w Tatrach Zachodnich, w głównej grani Tatr, na granicy polsko-słowackiej. Uważa się, iż jego nazwa pochodzi od górala Kaspra – właściciela leżącej u podnóży szczytu Hali Kasprowej.

Już na początku XX wieku Kasprowy Wierch zyskiwał coraz większą popularność wśród narciarzy, a trasy w Kotle Gąsienicowym i Kotle Goryczkowym służą miłośnikom białego szaleństwa do dziś.

W 1938 roku na Kasprowym Wierchu otwarto wysokogórskie obserwatorium meteorologiczne. Do dziś prowadzone są tu obserwacje, a sam budynek jest najwyżej położonym budynkiem w Polsce.

Kasprowy Wierch – Kopa Kondracka

To jeden z najbardziej malowniczych i widokowych szlaków w Tatrach.

Spod obserwatorium meteorologicznego ruszamy czerwonym szlakiem w kierunku Kopy Kondrackiej, pierwszego z czterech szczytów Czerwonych Wierchów.

Szlak prowadzi wzdłuż granicy ze Słowacją. Po lewej stronie mamy zatem słowacką Cichą Dolinę, po prawej w dali widać Zakopane. A wokół imponujące szczyty Tatr Zachodnich i Tatr Wysokich! Stąd doskonale widać Świnicę, Kościelec i Krywań. Z biegiem szlaku odsłania się Giewont, którego charakterystyczna sylwetka będzie nam towarzyszyła w zasadzie do samego końca wędrówki.

Trasa jest spokojna, dość szeroka, trochę po płaskim, trochę w górę, trochę w dół. Po minięciu Goryczkowej Czuby są trzy miejsca, gdzie trzeba zejść po skale. Nie są one trudne, ale przy śliskiej skale trzeba zwiększyć czujność. Jedno z tych miejsc zostało dodatkowo ubezpieczone klamrami.

Z Przełęczy pod Kopą Kondracką odbija szlak zielony prowadzący do Doliny Kondratowej i dalej przez Kalatówki (niebieski) do Kuźnic.

Tutaj idzie się wolno, gdyż co chwila człowiek staje i podziwia. Najpiękniejsze panoramy ma się za plecami. To tam zostały strzeliste szczyty Tatr Wysokich.

Kopa Kondracka (2005 m n.p.m.)

(Kopa Kondracka widziana z podejścia na Małołączniak)

To najniższy z czterech szczytów Czerwonych Wierchów. Jej kopulasty wierzchołek nazywany był kiedyś Mrówecniok, bo przypomina kształtem wielkie mrowisko. Zanim Tatry objęto ochroną, stoki Kopy Kondrackiej były wykorzystywane jako pastwiska, a kosodrzewinę wycinano, by zwiększyć powierzchnię wypasu.

Czuć, iż jesteśmy na granicy 2000 metrów. Jeszcze dwa dni wcześniej zalegały tu regularne płaty śniegu i lodu, z którymi rozprawił się wiejący dzień wcześniej (w czwartek) halny. Gdyby nie on, trzeba by na pewno założyć raczki. A tak tylko kępy traw i sit skuciny pokryte są malowniczą szadzią.

Małołączniak (2096 m n.p.m.)

(wejście od Kopy Kondrackiej)

Drugi na trasie szczyt Czerwonych Wierchów. Jego nazwa pochodzi od Doliny Małej Łąki, która rozciąga się poniżej. Kiedyś aż po sam wierzchołek wypasano tu owce (Hala Mała Łąka). Wtedy szczyt nazywano po prostu Czerwony Wierch, dopiero później nazwę tę zaczęto stosować dla całej grupy szczytów.

W masywie Małołączniaka znajduje się Wielka Jaskinia Śnieżna, jeden z najrozleglejszych systemów jaskiniowych w Polsce. Jej długość przekracza 20 km, a różnica wysokości między skrajnymi punktami wynosi ponad 800 m.

Krzesanica (2122 m n.p.m.)

To najwyższy szczyt Czerwonych Wierchów. Od północy ściany opadają pionowo 200 metrów w dół do Mułowego Kotła. W 1891 roku Walery Eljasz-Radzikowski – autor przewodników tatrzańskich i pionier turystyki tatrzańskiej – wspominał: „Krzesanica ze ścianą od północy gdyby skrzesaną i stąd tak nazwana”.

W rejonie szczytu odkryto kilkadziesiąt jaskiń, w tym najwyżej położony otwór jaskini w Tatrach Zachodnich.

Ciemniak (2096 m n.p.m.)

To najbardziej na zachód wysunięty szczyt masywu Czerwonych Wierchów. Kiedyś nazywał się Czerwony Wierch Upłaziański. Dzisiejsza nazwa Ciemniak pochodzi prawdopodobnie od Doliny Mułowej, którą dawniej pasterze ponoć nazywali Doliną Ciemną. Tutaj też kiedyś wypasano owce.

Chodzenie po Czerwonych Wierchach to wchodzenie i schodzenie z kolejnych szczytów. Ale jest tak pięknie, iż każdy krok niezależnie czy w górę, czy w dół, dostarcza tylko pozytywnych wrażeń.

Zejście szlakiem czerwonym do Doliny Kościeliskiej

Nie ma co ukrywać – zejście jest długie i żmudne. Dodatkowo dość spore nachylenie i kamienisty szlak powodują, iż idzie się wolno i z dużym obciążeniem na kolana.

Przy Chudej Turni mamy odbicie zielonego szlaku, którym można dojść praktycznie prosto do schroniska na Hali Ornak. My jednak idziemy dalej w dół, już prosto do Kir. (o Dolinie Kościeliskiej więcej TUTAJ)

Po drodze jeszcze mały odpoczynek pod skałą Piec, skąd praktycznie ostatni raz mamy okazję rzucić okiem na tatrzańskie szczyty zanim na dobre zanurzymy się w piętro lasu.

Dalej w dół i w dół aż do Miętusiego Potoku, przez który jest przerzucony drewniany mostek. Odtąd już po płaskim! Po chwili wchodzimy na polanę, to Wyżnia Kira Miętusia w Dolinie Kościeliskiej. Potem już spokojnie dnem doliny docieramy do Kir, skąd busem jedziemy do Zakopanego.

O czym pamiętać idąc na Czerwone Wierchy

– Czas: Wycieczka jest długa. Niezależnie od wariantu szlaku to 8-10h w górach

– Godzina startu: jak najwcześniejsza

– Warunki pogodowe: Trzeba dokładnie śledzić prognozy (meteoblue, pogoda norweska) oraz komunikaty TOPR

Szlak prowadzi granią, teren jest otwarty, nie ma schronienia przed wiatrem. We mgle można zgubić szlak. Trzeba uważać na ewentualne oblodzenia i śnieg (sprzęt w zależności od potrzeby)

– Trudność szlaku: Przejście nie jest trudne technicznie, ale trzeba brać pod uwagę otwarty teren i zmieniające się warunki atmosferyczne

– Ubranie: Ubranie dostosowane do pogody. Najlepiej na cebulkę. Podczas podejść będzie nam ciepło. Na grani wieje. Jesienią to już zdecydowanie czapka, rękawiczki i buff na szuję.

– Kijki: W zależności od upodobań, ale na zejściach dobrze odciążają kolana.

– Ekspozycja: Większość trasy prowadzi szeroką, trawiastą lub kamienistą granią. To nie jest eksponowany teren w znaczeniu szlaków takich jak Orla Perć, Świnica czy Rysy. Niemniej jednak miejscami można odczuć ekspozycję, zwłaszcza w pobliżu krawędzi skalnych urwisk w okolicy Krzesanicy. Jesienią trzeba uważać za zalegający śnieg i lód. Mgły mogą utrudnić orientację w terenie.

Wszystkie posty z województwa małopolskiego znajdziesz tutaj: Małopolskie– atrakcje regionu

Inne posty o górach znajdziesz TUTAJ

Więcej o ciekawych miejscach w Polsce: Polska – interesujące miejsca w podziale na województwa

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, o ile podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i

Idź do oryginalnego materiału