Czeski tatar, operowe arie i duch Instagrama, czyli weekend cudów w Mosznej

opowiecie.info 2 godzin temu

Kiedy mury jednego z najpiękniejszych, ba, najpiękniejszego, nie bójmy się tego słowa, zamku w Polsce stają się tłem dla międzynarodowego święta podróżników, wiadomo, iż nie skończy się na nudnym przeglądaniu ulotek. Trzecia edycja targów „Wieże Osobliwości” udowodniła, iż współczesna turystyka to miks smaków, emocji i walki o to, byśmy w drodze na urlop… chcieli zatrzymać się na dłużej.

Błonia Zamku w Mosznej na kilka dni zamieniły się w turystyczny tygiel, w którym polska gościnność mieszała się z czeskim polotem. Międzynarodowe Targi Turystyki i Dziedzictwa Kulturowego „Wieże Osobliwości” to już nie tylko branżowe spotkanie, ale prawdziwy festiwal zmysłów. Kto spodziewał się wyłącznie map i przewodników, mógł poczuć się miło zaskoczony.

Smaki zza miedzy i operowy szyk

Gospodarze z sąsiednich Czech – reprezentujący regiony morawsko-śląski, ołomuniecki i środkowoczeski – doskonale wiedzą, iż do serca turysty trafia się przez żołądek. Podczas gdy tatar w wykonaniu mistrza kuchni Tomáša Braczka z Beskidów pokazywał, jak kreatywnie można podejść do tradycji, nad błoniami niosło się klasyczne O sole mio. Występ operowy Vojtěcha Poštulki był momentem, w którym targowy gwar na chwilę ustąpił miejsca czystej sztuce. To połączenie – biesiady i wysokiej kultury – stało się znakiem rozpoznawczym tegorocznej edycji.

Więcej niż „szybkie zoo”

Jednak pod warstwą zabawy kryła się ważna dyskusja o tym, jak dziś podróżujemy. Wystawcy, tacy jak Filip Witkowski promujący Ostrawę, nie gryźli się w język. Problem „turysty jednodniowego”, który wpada do zoo i ucieka autostradą, to wyzwanie dla wielu regionów. Branża marzy o „city breakach” – o tym, byśmy w danym miejscu zostali na noc, poczuli jego rytm, a nie tylko „zaliczyli” główną atrakcję.

Z drugiej strony, jak zauważył Rafał Rębisz ze Związku Gmin Jurajskich, rośnie potęga turystyki aktywnej. Jura Krakowsko-Częstochowska stała się wspinaczkowym sercem Europy, przyciągając tych, którzy od leżaka wolą rower lub skałkę.

Turystyka w obiektywie

Współczesna podróż musi być też fotogeniczna. Magdalena Lange z Cottbus trafnie punktowała: szukamy miejsc „instagramowych”. Piramidy na wodzie, pałace w stylu angielskim, parki pełne zieleni – to one wygrywają w świecie zdominowanym przez media społecznościowe. Moszna, ze swoimi wieżami i bajkowym sznytem, pasuje do tego trendu idealnie.

Nie tylko dla dorosłych

Organizatorzy zadbali, by targi nie były „sztywnym” wydarzeniem. Dzięki Bajkowemu Festiwalowi Słodkości, który odbywał się tuż obok, Moszna przyciągnęła całe rodziny. Dmuchane zamki i góry słodyczy stanowiły doskonałą przeciwwagę dla ofert biur podróży, czyniąc z targów wydarzenie dla wszystkich pokolenia.

Tegoroczne „Wieże Osobliwości” pokazały jedno: turystyka ma się dobrze, ale ewoluuje. Dziś nie szukamy już tylko noclegu, ale autentycznych przeżyć – czy to na talerzu, czy na rowerowym szlaku, czy w kadrze aparatu. A Moszna? Cóż, po raz kolejny udowodniła, iż jest najlepszą możliwą sceną dla takich odkryć.

Idź do oryginalnego materiału