1 maja, godzina 10:00. Boisko Osiedlowe na Dalkach. Temperatura wręcz letnia. W okolicy boiska zaczęło się robić tłoczno. Stowarzyszenie Aktywne Dalki dotrzymało słowa. Rajd rowerowy wystartował.
Start. Dalki, Gębarzewo, Pawłowo, Baranowo – i z powrotem
Trasa liczyła około 25 kilometrów. Prowadziła przez Gębarzewo, Pawłowo, Baranowo, by zamknąć pętlę na boisku na Dalkach. W terenie – bo nie oszukujmy się, majówkowe przejażdżki rzadko bywają płaskie. Gdzieniegdzie piach, ale peleton – jeżeli można użyć tak dostojnego słowa wobec grupy złożonej z rodzin z dziećmi, wytrawnych amatorów – jechał dzielnie.
Organizatorzy z Aktywnych Dalek nie ujawnili przed startem dokładnej liczby uczestników. Na trasie widać było jednak sporą grupę osób. Warunek był jeden: dobry humor. I ten akurat dopisał.
Godzina 13:00. Ognisko na mecie
Po powrocie na boisko osiedlowe rozpalono ognisko. Każdy mógł liczyć na kiełbaskę, chleb i ketchup – standard, który w plenerze smakuje lepiej niż niejedna restauracyjna kolacja. Na miejscu panowała atmosfera zmęczenia i satysfakcji. Rowery oparte o płot. Rękawiczki w błocie. Dzieci biegające wokół ogniska. Dorośli wymieniający się wrażeniami, która droga była najbardziej zdradliwa i kto pierwszy zaproponował postój.
Dlaczego to ważne? Bo Dalki nie są centrum Gniezna
Rajd nie był może spektakularny w sensie sportowym. Nikt nie bił rekordów. Nikt nie jechał na czas. I właśnie o to chodziło. Dalki to osiedle oddalone od ścisłego centrum. Nie brakuje tu inicjatyw, ale często mają charakter zamknięty albo lokalny.
Rajd rowerowy z pierwszego maja miał to do siebie, iż był otwarty. Zaproszenie brzmiało: weź rower, rodzinę i dobry humor. I ludzie wzięli.
Stowarzyszenie Aktywne Dalki od lat działa na rzecz integracji. Organizowało już pikniki, sprzątanie świata, festyny. Rajd rowerowy wpisuje się w ten schemat, ale z dodatkowym walorem: zmusza do ruszenia się z domu.
Co zostało?
W nogach uczestników – 25 kilometrów. W rozmowach – plany na kolejne rajdy. Organizatorzy zapowiedzieli, iż jeżeli frekwencja na majówce była zadowalająca, na pewno odbędzie się kolejna edycja.







![12-letnia Nela nie miała objawów. Badania wykryły cukrzycę typu 1 [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-05/DSC_4294.jpg)



