Dla jego rodziny zabrakło leżaków. Niemiecki sąd przyznał mu spore odszkodowanie

polsatnews.pl 2 godzin temu

Blisko 987 euro (4 175 zł) rekompensaty wygrali w sądzie turyści z Niemiec, którym nie udało się zająć miejsca na leżaku przy hotelowym basenie. Jakiś czas temu rodzina udała się na grecką wyspę Kos. Na miejscu okazało się, iż wszystkie leżaki były już "zarezerwowane" przez innych odwiedzających, którzy kładli na nie swoje ręczniki.

Niemiecki sąd orzekał w sprawie leżaków na greckiej wyspie Kos (zdj. ilustracyjne)

Sprawę opisała stacja BBC, wskazując, że turyści z Niemiec udali się na grecką wyspę Kos jeszcze w 2024 roku, korzystając z oferty biura podróży. Ojciec rodziny zdawał sobie sprawę z tego, iż zajęcie leżaków przy samym basenie może być wyzwaniem, dlatego specjalnie wstawał o 6 rano, aby wybrać dogodne miejsce dla swojej żony i dzieci.

ZOBACZ: Prognoza IMGW na wakacje. Jeden miesiąc ma wyraźnie odstawać od normy

Na poszukiwaniu wolnego leżaka mężczyzna spędzał 20 minut dziennie. Mimo tych wysiłków za każdym razem okazywało się, iż wszystkie miejsca zostały już "zarezerwowane" przez pozostałych gości hotelu, którzy kładli na leżakach swoje ręczniki.

Goście hotelowi "rezerwowali" leżaki. Dla turystów z Niemiec nie było miejsca

Mężczyzna był tak sfrustrowany tą sytuacją, iż wysłał do biura podróży wniosek o rekompensatę. Twierdził przy tym, iż z uwagi na zachowanie turystów, którzy pozostawiają na leżakach swoje ręczniki, korzystanie z miejsc przy basenie staje się niemożliwe. Z uwagi na ten fakt określił on całe swoje wakacje mianem "wadliwych" oraz dodał, iż dzieci musiały leżeć na podłodze.

ZOBACZ: Przez jeden żart straciła wakacje. Służby zareagowały natychmiast

Biuro podróży przyznało rodzinie rekompensatę w wysokości 350 euro (1 481,06 zł), jednak sfrustrowany turysta stwierdził, iż to za mało oraz iż czteroosobowej rodzinie należy się zwrot większej sumy. Za całą wycieczkę dla siebie, swojej żony oraz dwójki swoich dzieci na Kos zapłacił on 7 186 euro (30 411,15 zł).

Niemiecki sąd orzekał w sprawie... leżaków. Rodzinie przypadł duży zwrot

Ostatecznie sprawa trafiła do sądu w Hanowerze, który zauważył, iż organizator wycieczki nie egzekwował zakazu "rezerwacji" leżaków poprzez pozostawianie na nich ręczników. Nie konfrontowano się także z gośćmi, którzy decydowali się na takie działania. Zwrócono przy tym uwagę na to, iż choć to nie biuro turystyczne zarządza hotelem, to powinno dbać o odpowiednią strukturę organizacyjną i "rozsądny" stosunek liczby leżaków do liczby gości.

ZOBACZ: Niemcy kłócą się o wakacje. Uprzywilejowani nie odpuszczają

Sąd orzekł, iż rodzina ma prawo do rekompensaty w wysokości 986,70 euro. Kwota ta odpowiada 4 175,62 zł.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Wystawa w PE. Kuzyn Kaczyńskiego pokazał swoje dzieła
Idź do oryginalnego materiału