Dlaczego nie lubię pryszniców walk‑in? Czyli chcesz się zrelaksować, a jest zimno

kobietytomy.pl 3 godzin temu

Są takie rozwiązania, które wyglądają jak luksus, dopóki nie zaczniesz z nich korzystać. Prysznice walk‑in należy właśnie do tej kategorii, której szczerze nie znoszę. Minimalistyczne, pewnie, piękne, modne, zgadzam się, ale… cholernie… zimne. Dlatego zdecydowanie nie dla mnie, przecież łazienka to nie miejsce na hartowanie charakteru, chyba, iż jesteś morsem lub lubisz zimno bardziej niż siebie. Łazienka to przestrzeń, w której ciało ma odpocząć, a nie drżeć z chłodu jak nad Bałtykiem. Może jestem odosobnionym przypadkiem, a może jest nas więcej? Dlatego pytanie wprost: kto chce złożyć pełen oburzenia protest przeciwko walk-in?

Dlaczego nie lubię pryszniców walk‑in?

Walk‑in: piękny trend, który nie lubi realnego życia

Życie jest brutalnie proste. To, co się podoba, nie zawsze jest praktyczne. Walk-in świetnie wpisuje się w trend do minimalizmu, ale podczas użytkowania nierzadko przynosi rozczarowanie.

Dlaczego?

To proste. Ciepło ucieka szybciej niż marzenie o relaksie. Wchodzisz pod prysznic i może w gorący dzień bez klimatyzacji ma to sens, ale choćby wtedy nie zawsze. Brak drzwi lub bardzo krótkie drzwi to oznaka, iż nie ma bariery. Para, która naturalnie unosi się pod klasycznym prysznicem w tym przypadku nie otula Cię jak kokon, ale gwałtownie ucieka, znika błyskawicznie. Dlatego w praktyce zanim woda zdąży ogrzać przestrzeń, ma się już gęsią skórkę i to nie jest tego rodzaju gęsia skórka, o której można by marzyć.

Walk‑in działa tylko w idealnych warunkach

Walk-in czasami się sprawdza, ale mam wrażenie, iż częściej nie ma sensu…Niekiedy to świetne rozwiązanie w ogromnych łazienkach, gdzie można go ustawić tak, by nie wiało. W polskich mieszkaniach często kończy się to przeciągiem między drzwiami a oknem, czyli pięknie wygląda, ale nie działa.

Poza tym jest też inny problem, wylewająca się woda, i poczucie, iż nie kontrolujesz sytuacji podczas tak banalnej czynności, jak mycie. Oczywiście w dobrze zaprojektowanym prysznicu nic nie powinno się wylewać, ani chlapać po całej łazience…problem w tym, iż jest tak to tak częsty efekt, iż można go uznać za normę…

Estetyka wygrywa dzisiaj z funkcją, a to zawsze zemści się na użytkowniku

Nie wybieramy dzisiaj świadomie, prawdę mówiąc, nie wiemy, na co się decydujemy. Bo chcemy łazienki jak showroom, tymczasem przestrzenie, które mają wyglądać rzadko są funkcjonalne. Nie dają ciepła, ergonomii, intymności.

Dzisiaj coraz częściej rozwiązania projektowane są tak, aby dobrze wyglądały na zdjęciu, czyli, żeby się sprzedawały, a nie po to, żeby dawały nam to, czego od nich oczekujemy.

Walk in wygląda świetnie, ale konstrukcyjnie jest drogi, nie zawsze możliwy, łatwo popełnić błędy przy projekcie i wykonaniu, które zauważa się dopiero wtedy, kiedy ich poprawa jest trudna, kosztowna, a czasami całkowicie pozbawiona sensu. Nie chodzi o to, żeby wychwalać to, co było kiedyś, ale prawda jest taka, iż wiele prostszych, tańszych rozwiązań jest po prostu pod względem prak

Kabiny z brodzikiem

Może nie były instagramowe, ale były ciepłe. Para zostawała tam, gdzie powinna. Woda nie chlapała po całej łazience. Człowiek wychodził z prysznica odprężony, nie zziębnięty.

Zasłony prysznicowe

Tak, bywały brzydkie, choćby bardziej niż mniej. Lepkie i…trudne w utrzymaniu w czystości… Ale tworzyły mikroklimat, który naprawdę działał. Czasem najprostsze rozwiązania są najbardziej ludzkie.

Co zamiast walk‑in?

Jeśli branża chce tworzyć rozwiązania, które naprawdę służą kobietom lubiącym ciepło, warto wrócić do podstaw. Niech prysznic daje ciepło, a nie tylko ładny wygląd. Można montować drzwi przesuwne w minimalistycznej formie, system ogrzewania strefowego (to takie wow, które pozwala ogrzać ciało, a nie tylko podłogę).

Warto inwestować w rozwiązania, które zachęcają do bycia pod prysznicem, zamiast do nerwowego drżenia przez 20 sekund, aż w końcu da się przeżyć i sięgnąć po żel do mycia ciała.

Apeluję zatem o miejsce do kąpieli dla życia, a nie do zdjęć. W hotelach, w kwaterach prywatnych itd.

Co o tym sądzicie? Jak mocno kąpiel w zimnie jest dla Was problemem? A może nie jest nim wcale, a ja przesadzam?

Idź do oryginalnego materiału