Dwie kreski na teście były jej biletem do nowego życia, a dla najlepszej przyjaciółki – otwartymi drzwiami do piekła. Ślub brała przy oklaskach zdrajców, ale finał tej historii napisał ktoś, kogo uważali jedynie za naiwną pionka.

naszkraj.online 17 godzin temu
Dwie kreski na teście były dla mnie zaproszeniem do nowego życia i jednocześnie biletem do piekła dla mojej najbliższej przyjaciółki. Zagrałam ślub pod oklaskami tych, których potem nazwalibyśmy zdrajcami, ale finał tej historii napisał ktoś, kogo wszyscy uważali za naiwną pionka. Dzień zapisuję dziś szczególnie dokładnie. Jesienny wiatr, niespiesznie kręcący pierwsze suche liście na ulicy, […]
Idź do oryginalnego materiału