Flair zapłaci za biżuterię zaginioną z walizki

bejsment.com 2 godzin temu

Linie Flair Airlines mają zapłacić ponad 600 dolarów pasażerce, której biżuteria zniknęła z bagażu rejestrowanego podczas podróży z Meksyku do Vancouver. Tak zdecydował Civil Resolution Tribunal w Kolumbii Brytyjskiej.

Kobieta wróciła z podróży w lutym 2024 roku. Następnego dnia po przylocie, otwierając walizkę, zauważyła, iż jej zawartość wyglądała tak, jakby ktoś ją ponownie zapakował. Stwierdziła również brak saszetki z biżuterią.

Pasażerka zgłosiła zaginięcie przewoźnikowi SMS-em 7 lutego. Ponieważ nie otrzymała odpowiedzi, 10 kwietnia ponownie dokonała zgłoszenia za pośrednictwem strony internetowej Flair. Dopiero w czerwcu linia potwierdziła przyjęcie reklamacji, ale ostatecznie ją odrzuciła, ponieważ kobieta nie przedstawiła szczegółowej listy przedmiotów ani rachunków.

Przed trybunałem pasażerka przedstawiła listę dziewięciu sztuk biżuterii o łącznej deklarowanej wartości 868,73 dol. Nie miała jednak rachunków potwierdzających ich wartość.

Flair argumentował, iż zgodnie z przepisami przewoźnika biżuterii nie należy umieszczać w bagażu rejestrowanym i powinna być przewożona w bagażu podręcznym. Trybunał zwrócił jednak uwagę, iż linia nie przedstawiła dokumentów potwierdzających te zasady ani dowodów, iż poinformowała o nich pasażerkę przed podróżą.

Trybunał uznał, iż zgodnie z Konwencją montrealską oraz kanadyjską ustawą o przewozie lotniczym przewoźnik może odpowiadać za utratę bagażu rejestrowanego w czasie, gdy znajduje się on pod jego opieką.

Kobieta nie otrzyma jednak całej żądanej kwoty. Z powodu braku rachunków, zdjęć i innych dowodów pozwalających ustalić wartość oraz stan biżuterii przyznano jej 500 dol. odszkodowania, 38,68 dol. odsetek i 67,50 dol. zwrotu kosztów postępowania. Flair ma w ciągu 30 dni zapłacić łącznie 606,18 dol.

Idź do oryginalnego materiału