
Doug Ford
Premier Ontario Doug Ford złagodził ton w coraz ostrzejszym sporze z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W rozmowie z CNN stwierdził, iż wobec eskalacji wojny handlowej lepiej obniżyć temperaturę w relacjach między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi i wrócić do negocjacji.
– Wynegocjujmy uczciwe porozumienie. Ta sytuacja szkodzi Stanom Zjednoczonym i Kanadzie – powiedział Ford. Jego zdaniem celem powinno być zawarcie umowy, która obniży koszty życia po obu stronach granicy, czego nie da się osiągnąć poprzez nakładanie kolejnych ceł.
Premier Ontario nie odniósł się bezpośrednio do najnowszej wypowiedzi Trumpa, który zasugerował zmianę nazwy jeziora Ontario na „Lake America”. Nazwał jednak podobne deklaracje „retoryką” i podkreślił, iż Kanada pozostanie suwerennym państwem.
– Kiedy prezydent Trump atakuje naszą suwerenność, przedsiębiorstwa i mieszkańców Ontario, nie mogę się poddać. Moim zadaniem jest ochrona Ontario i Kanady – mówił.
Jeszcze w poniedziałek Ford używał znacznie ostrzejszego języka, mówiąc, iż Trump może go „pocałować w dupę”. Amerykański prezydent odpowiedział, nazywając premiera Ontario mniej charyzmatycznym i mniej inteligentnym bratem zmarłego burmistrza Toronto Roba Forda.
Ford podkreślił w CNN, iż nie rozumie nieustannych ataków Trumpa na Kanadę, która jest jednym z najbliższych sojuszników USA. Ponownie odrzucił też sugestie, jakoby Kanada mogła zostać 51. stanem.
Tymczasem wojna celna przybiera na sile. Jak już pisaliśmy, Ottawa ogłosiła podwyższenie do 50 proc. ceł na amerykańską stal i aluminium oraz odzież. Cłami w wysokości 25 proc. zostaną objęte m.in. sprzęt AGD, nabiał i owoce morza. Rząd zapowiedział również pakiet pomocy dla kanadyjskich przedsiębiorstw o wartości 7,5 mld dolarów.












