Nie każda napoleonka musi grzecznie trzymać się francuskich tradycji. Ta pozwala sobie na odrobinę cukierniczej ekstrawagancji i, trzeba przyznać, wychodzi jej to na dobre. Inspiracja przywędrowała aż z Ameryki Łacińskiej, ale do jej odtworzenia nie potrzebujesz biletu lotniczego ani dyplomu cukiernika. Wystarczy wolne popołudnie i apetyt na coś niebanalnego.