Gortat walczył w urzędzie o imię dla syna. Językoznawcy mówią wprost, kto miał rację

obcas.pl 1 godzina temu

Marcin Gortat musiał przekonywać urzędniczkę do imienia Junior dla swojego syna. O sprawie opowiedział w programie Radosława Majdana, a 3 listopada głos w portalu Plotek zabrali językoznawcy. Stanowisko mają jasne. Wskazali choćby dzień imienin chłopca.

Marcin Gortat opowiedział o sporze w urzędzie miasta

Syn Marcina Gortata i jego żony Żanety przyszedł na świat 18 stycznia 2026 roku. Były koszykarz ogłosił wtedy w sieci narodziny Marcina Gortata Juniora, ale przy formalnościach nie poszło już tak gładko.

Jak opowiedział w programie Cały ten Majdan, rodzice zadzwonili do urzędu miasta, bo chcieli przygotować paszport dla dziecka. Usłyszeli, iż w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak Junior na końcu. Gortat nie odpuścił. Zadzwonił do Andrzeja Pluty, którego syn, również koszykarz, bywa nazywany Andrzejem Plutą Juniorem, i dowiedział się, iż w paszporcie takiego dopisku nie ma.

Przy kolejnym telefonie urzędniczka zapytała o drugie imię dziecka. Gortat odpowiedział, iż będzie nim Junior, i znów usłyszał odmowę. Wtedy przypomniał rozmówczyni, iż Elon Musk nazwał swoje dziecko X. Urzędniczka skonsultowała sprawę z kierowniczką, a po powrocie oznajmiła, iż nie ma problemu. Tak chłopiec został Marcinem Juniorem Gortatem.

Dr Artur Czesak uważa, iż imię Junior nie łamie prawa

Jak podaje portal Plotek, dr Artur Czesak nie widzi podstaw do sprzeciwu i zaczyna od rozróżnienia, które w tej sprawie jest kluczowe.

“Marcin Gortat junior” i “Marcin Junior Gortat” to dwie różne rzeczy: w pierwszym junior jest określeniem, w drugim imieniem. Gortat wybrał drugą drogę.

– wyjaśnił językoznawca.

Argument, iż “Junior to nie imię”, się nie broni.

– ocenił.

Czesak powołał się na artykuł 59 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego. Imiona mogą być obce niezależnie od obywatelstwa i narodowości rodziców. Ustawa ogranicza ich liczbę do dwóch i wyklucza formy zdrobniałe, ośmieszające i nieprzyzwoite oraz takie, które nie wskazują na płeć. Junior wskazuje ją jednoznacznie.

Rada Języka Polskiego wydała co prawda w 2010 roku negatywną opinię o tym imieniu. Zdaniem eksperta “zalecenie językowe to nie zakaz ustawowy”, a Gortat nie jest też pierwszym rodzicem z takim pomysłem.

Na początku 2025 roku rejestr PESEL notował 53 Juniorów z pierwszym imieniem i 360 z drugim, rok później 69 i 406.

– przekazał dr Czesak, zaznaczając, iż rejestr obejmuje też cudzoziemców.

Językoznawca wskazał również termin imienin, choć w katalogach hagiografów figuruje tylko Junior, biskup Werony z VI wieku, wykreślony z oficjalnych spisów.

Wątpliwości wątpliwościami, ale z prezentami i życzeniami imieninowymi proponuję udawać się do Marcinka Juniorka 5 lutego

– powiedział.

Baba od polskiego przypomina, iż urząd nie ocenia urody imion

Podobnie widzi to Aneta Korycińska, znana na Instagramie jako Baba od polskiego. Jej zdaniem urzędniczka nie miała powodu do odmowy.

Sama nietypowość nie jest zatem pretekstem do odmowy, bo urząd nie organizuje plebiscytu na najładniejsze imię.

– przekazała w rozmowie z Plotkiem.

Korycińska zwróciła uwagę, iż Junior funkcjonuje jako samodzielne imię męskie w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, przywołała też polski przykład, bo w 2018 roku warszawski USC zgodził się na zmianę drugiego imienia chłopca na Yoda. Tak, Yoda.

Ekspertka przypuszcza, iż urzędniczka kierowała się opinią Rady Języka Polskiego. Ta powstała jednak przed zmianą przepisów i ma charakter pomocniczy. Urzędniczka mogła jej zdaniem zasadnie wyjaśniać, iż dopisek po nazwisku nie staje się częścią urzędowych danych dziecka. Odmowa nadania drugiego imienia to już inna sprawa.

Pytanie tylko, czy to dobry wybór? Nie nam jednak oceniać

– dodała Korycińska.

Przypomnijmy, iż Marcin Gortat i Żaneta pobrali się w 2021 roku, a dla byłego koszykarza to pierwsze dziecko.

Źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału