Gwar, duchota i płacz dzieci. "Ostatni raz przyjechałam do Energylandii!"
Zdjęcie: Park rozrywki Energylandia w Zatorze
Kiedy zaczyna lać, w niewielkiej lodziarni tłoczy się kilkadziesiąt osób. Gęsta atmosfera, gwar, duchota i płacz dzieci. Ale Michał jest zadowolony. Lepsze to niż kolejna awantura, kiedy jedno chce na karuzelę, drugie na rollercoaster, trzecie na pizzę, a on się wścieka, bo w sumie chciałby do domu. Przypominamy tekst z 27 sierpnia 2021 r.












