Gwiazdy złociste nad nami

mieszkaniec.pl 2 dni temu

– Panie Kaziu, miło pana widzieć…

Eustachy Mordziak, kupiec bieliźniany z bazaru na Pl. Szembeka, z niejakim utęsknieniem czekał dnia, kiedy pojawi się na targowisku jego kolega, Kazimierz Główka. Onże na zakończenie zakupów zawsze zagląda do Eustachego i ucinają sobie pogawędkę na tematy bieżące.

– Co dobrego panie Eustachy?

– Handel jak co dzień. A pan widzę już po zakupach.

– Niech pan popatrzy panie Eustachy, niby nic, a jednak coś.

– Mianowicie?

– No weźmy te truskawki – adekwatnie już od marca w sprzedaży.

– Normalnie, jak co roku.

– Normalnie? Nigdy w marcu truskawek na bazarze nie było. Pierwsze pokazywały się dopiero koło czerwca.

– Nie zastanawiałem się nad tym. A co pana tak nagle naszło?

– Z powodu kalendarza, panie Eustachy. 1 maja był mianowicie.

– I co z tego? Że pochodu nie było?

– Pochodu nie ma już od dawna.

– No to o co chodzi z tym 1 majem?

– 1 maja 2004 roku, panie Eustachy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Już 22 lata żyjemy w zupełnie innym kraju. Wszystko się zmieniło, całe miasta i wsie.

– To, dlaczego słychać narzekania na Unię?

– Bo ludzie zapominają, skąd im nogi wyrastają. Im się wydaje, iż tak jak jest teraz, zawsze było. Nie pamiętają, iż jak statek z cytrusami na święta zawijał do Gdyni, to mówiła o tym cała Polska.

– Nie tylko o cytryny ludziom chodzi, panie Kaziu. O wartości też. A w Unii ich jak na lekarstwo i do nas to się przedostaje.

– A czy pan myśli, iż św. Jan Paweł II wołałby: „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”, gdyby ta Unia bezbożna była? Przecież chrześcijaństwo już na samej jej fladze jest uwidocznione: 12 złotych gwiazd na błękitnym tle. Jej projektant francuski grafik Arsène Heitz, reprezentujący ukochaną córę Kościoła – Francję – sam przyznał, iż inspirował się Biblią, gdzie Matka Boska opisywana jest z koroną z 12 gwiazd na głowie. Korzenie europejskie bez wątpienia tkwią w chrześcijaństwie.

– Powiem panu, iż szkoda, iż się o tym nie mówi.

– Szkoda, ale to już jest pole do popisu nie tyle dla skromnego emeryta, co dla urzędników Pana B.

Szaser

Co tam panie na Pradze
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy

Idź do oryginalnego materiału