Heidi Klum stała się rzeźbą. Królowa Halloween nie odpuściła choćby na Met Gali

natemat.pl 2 godzin temu
Nawet na najbardziej prestiżowej modowej imprezie świata przypomniała, iż jest królową Halloween. Heidi Klum na Met Gala 2026 udowodniła, iż spektakularne metamorfozy są jej specjalnością i stała się żywą rzeżbą. Dosłownie. Pytanie tylko, czy ktoś tutaj nie potraktował dress code'u wydarzenia "Fashion is Art" zbyt literalnie


Co roku oczy całego świata zwrócone są na schody Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, gdzie odbywa się Met Gala – najbardziej prestiżowe wydarzenie w świecie mody. Tegoroczna edycja była ściśle powiązana z najnowszą wystawą Instytutu Kostiumu zatytułowaną "Costume Art" ("Sztuka kostiumu"), a jej motyw przewodni i dress code brzmiały "Fashion Is Art". To przypomnienie, iż moda nie tylko inspiruje się sztuką, ale sama nią jest – ciało jest jej nośnikiem, a ubranie jest formą ekspresji artystycznej.

Heidi Klum na Met Gali 2026 jako rzeźba. Przypomniała, iż jest królową Halloween


Heidi Klum potraktowała dress code wyjątkowo dosłownie. Skoro moda jest sztuką, postanowiła sama stać się muzealnym eksponatem. Modelka pojawiła się w spektakularnej, rzeźbiarskiej kreacji projektu Mike'a Marino, inspirowanej dziełami "Veiled Vestal" ("Westalka w welonie") Raffaelle'a Montiego z 1847 roku oraz "Chrystus spowity całunem" Giuseppe Sanmartino z 1753 r.

Jej suknia – wykonana z lateksu i spandexu – imitowała marmur, tworząc iluzję żywej rzeźby. Klum poszła o krok dalej: pokryła tym samym" kamieniem" także swoją twarz, przez co wyglądała jak posąg, który właśnie ożył.



Klum – w przeciwieństwie do wielu gości tegorocznej Met Gali, którzy wybrali bardzo "bezpieczne stylizacje" – poszła więc zupełnie na całość (podobnie jak Bad Bunny). To zresztą zgodne z jej filozofią more is more – Klum od lat podkreśla, iż moda powinna być zabawą, eksperymentem i ucieczką od schematów. Nie bez powodu jest nazywana królową Halloween – na swoich słynnych halloweenowych imprezach zawsze "szaleje". Była już między innymi dżdżownicą, E.T. i Meduzą.



Jej tegoroczna stylizacja to wyraźny kontrast wobec poprzedniej Met Gali. W 2025 roku, po 12 latach przerwy, Klum pojawiła się na schodach MET w minimalistycznej, czarnej sukni od Vetements, idealnie wpisującej się w dress code "Tailored For You" ("Skrojone pod ciebie"). Tegoroczny motyw gali wyraźnie bardziej jej pasował, pytanie tylko, czy gwiazda nie potraktowała hasła "Moda jest sztuką" zbyt dosłownie. Owszem, Met Gala, nie jest typowym czerwonym dywanem, ale świętem mody i celebracją kostiumu jako sztuki, ale niemiecka modelka wyglądała... nieco zbyt halloweenowo.

Met Gala 2026 w cieniu bojkotu. Wszystko przez Jeffa Bezosa


Za koncepcję wystawy "Costume Art" odpowiada kurator Andrew Bolton. Ekspozycja która zostanie otwarta 10 maja i potrwa do 10 stycznia 2027 roku, zbiegnie się z otwarciem pierwszych stałych galerii Instytutu Kostiumu w MET.

Wystawa przygotowana przez Boltona ma pokazać centralną rolę "ubranego ciała" w ogromnych zbiorach muzeum. Obrazy, rzeźby i inne dzieła obejmujące 5 tysięcy lat historii sztuki zostaną zestawione z historycznymi i współczesnymi strojami z kolekcji Costume Institute.

Wśród gości tegorocznego balu w MET znaleźli się m.in. Rihanna (w kreacji francuskiego domu mody Maison Margiela), Nicole Kidman (w sukni Chanel), hyperpopowa piosenkarka Charli XCX (w stroju od Saint Laurent), Kim Kardashian (w skórzanej sukni Allen Jones i Whitaker Malem), influencerka Emma Chamberlain (w impresjonistycznej sukni projektu Muglera), gwiazdor "Michaela" Jaafar Jackson (w aksamitnym garniturze od Ralpha Laurena), a także gwiazda "Diabeł ubiera się u "Prady" Anne Hathaway (w kreacji zaprojektowanej przez Michaela Korsa).

Tegoroczna Met Gala była współprowadzona przez Beyoncé, Nicole Kidman, Venus Williams oraz niezmiennie Annę Wintour, byłą redaktorkę naczelną "Vogue'a". Wydarzenie wsparli także sponsorzy, w tym Jeff Bezos i Lauren Sánchez Bezos, a partnerami zostały marki takie jak Saint Laurent oraz Condé Nast.



Udział Bezosów był zapalnikiem bojkotu, na który zdecydowały się niektóre gwiazdy. Zaangażowanie miliardera i jego żony spotkało się z ostrą krytyką ze strony aktywistów i internautów, którzy zarzucali Met Gali próbę "wybielania wizerunku" nieetycznego miliardera poprzez wspieranie prestiżowej instytucji kultury.

Dalsza część artykułu poniżej.

Głównie chodzi o skandaliczne warunki pracy w Amazonie. Grupa aktywistyczna Everyone Hates Elon zorganizowała prowokacyjny happening w Metropolitan Museum of Art, pozostawiając setki butelek z atrapą moczu, nawiązując do doniesień o pracownikach zmuszanych do rezygnowania z przerw. Krytycy zwracają też uwagę na rosnące nierówności majątkowe i fakt, iż miliarderzy inwestują miliony w elitarne wydarzenia, podczas gdy wielu ludzi mierzy się z rosnącymi kosztami życia i ledwo wiążę koniec z końcem.

Do dyskusji włączyli się również politycy, m.in. senatorka z Partii Demokratycznej Elizabeth Warren, podnosząc kwestie podatków i odpowiedzialności społecznej. Z udziału w gali zrezygnował burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani.

Z kolei Sarah Paulson zdecydowała się na cichy protest na gali, zakrywając oko "banknotem jednodolarowym". Założyła skórzaną maskę "Blinded by Money" ("Oślepiona przez pieniądze") oraz zniszczoną tiulową suknię balową z kolekcji Matières Fécales "The One Percent", która była refleksją nad chciwością i korupcją, które towarzyszą skrajnej władzy.

Idź do oryginalnego materiału