Mniejsze zbiory i wyższe ceny
Pogoda sprawiła, iż tegoroczne zbiory są - zdaniem producentów - mniejsze niż w ubiegłym roku. Wpływa to oczywiście na ceny. Na siedleckich rynkach część konsumentów już czuje różnicę, ale, jak tłumaczą, wolą kupować u lokalnych rolników niż taniej w marketach.
Najpierw uprawy zniszczyły albo bardzo osłabiły kwietniowe przymrozki, które w wielu miejscach były po prostu mrozami. Później przyszła wielotygodniowa susza, a pod koniec czerwca owoce i warzywa dobiły ekstremalnie wysokie temperatury. Lokalni producenci, którzy sprzedają swoje produkty na targu przy ul. Rynkowej w Siedlcach, mówią wprost: to jeden z najgorszych sezonów ostatnich lat.
Sen z powiek rolników spędzają nie tylko słabe zbiory. Problemem jest też według nich import warzyw i owoców. - U nas owoców i warzyw jest mniej, ale rynek jest zalewany z zewnątrz, więc choćby jeżeli możemy coś sprzedać, to nie mamy jak - zaznaczają.
Ile za owoce i warzywa w Siedlcach?
Obecnie najdroższe są owoce jagodowe: borówki, agrest, maliny. Na siedleckich lokalnych rynkach ceny czereśni i czerwonej porzeczki zaczynają się od 15 złotych za kilogram, malin - za pół kilograma. Zdaniem producentów mniejsze niż w ubiegłym roku mogą być też zbiory ogórków, co przełoży się na cenę.
















