Po serii ulew, burz i lokalnych podtopień synoptycy zapowiadają kolejny niespokojny dzień. W czwartek 23 lipca mieszkańcy wielu regionów powinni przygotować się na przelotny deszcz, burze, grad i silniejsze porywy wiatru.
Według prognoz IMGW ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami mogą objąć niemal całą Polskę. To oznacza, iż warunki atmosferyczne będą dynamiczne, a lokalnie mogą stać się niebezpieczne. Najbardziej trzeba uważać tam, gdzie burze będą przechodziły jedna po drugiej albo zatrzymają się nad jednym obszarem na dłużej.
Czwartek z burzami i grademCzwartek 23 lipca ma przynieść dużo chmur, przelotne opady deszczu i miejscami gwałtowne burze. Choć miejscami pojawią się przejaśnienia, pogoda może zmieniać się bardzo szybko. W jednej chwili niebo może wyglądać spokojnie, a kilkadziesiąt minut później nad okolicą może przejść intensywna komórka burzowa.
Największym zagrożeniem będą silne opady. IMGW prognozuje, iż w wielu miejscach spadnie od 10 do 20 mm deszczu. Na północy i wschodzie kraju lokalnie suma opadów może wzrosnąć do 30–35 mm.
Taka ilość wody w krótkim czasie może wystarczyć, by na ulicach pojawiły się rozlewiska. Szczególnie narażone są obniżenia terenu, przejazdy pod wiaduktami, parkingi podziemne, piwnice i miejskie ulice z przeciążoną kanalizacją deszczową.
Niemal cała Polska w prognozie zagrożeńWedług prognozy zagrożeń meteo ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami mogą objąć bardzo dużą część kraju. Alert pierwszego stopnia oznacza, iż prognozowane zjawiska mogą powodować szkody materialne i zagrożenie dla zdrowia.
Nie należy więc traktować go jako zwykłej informacji o deszczu. Burza pierwszego stopnia przez cały czas może przynieść grad, nagłe porywy wiatru, lokalne zalania i utrudnienia w ruchu.
Takie zjawiska są szczególnie zdradliwe latem. Mogą być bardzo punktowe. W jednej miejscowości przejdzie tylko krótki deszcz, a kilka kilometrów dalej wiatr połamie gałęzie, grad uszkodzi uprawy, a woda zaleje ulice.
Wiatr może mocno dać się we znakiPoza opadami problemem będzie także wiatr. W ciągu dnia ma być umiarkowany, okresami dość silny, z porywami do około 55 km/h. W czasie burz podmuchy mogą być znacznie mocniejsze i osiągać około 70 km/h.
W górach sytuacja będzie jeszcze trudniejsza. Wysoko w Sudetach porywy mogą dochodzić choćby do 90 km/h, a w Tatrach do około 65 km/h. To ważna informacja dla turystów, którzy planują wyjścia na szlaki.
Przy takiej pogodzie warto zrezygnować z długich tras w odsłoniętym terenie. Burza w górach może przyjść nagle, a silny wiatr, deszcz i ograniczona widoczność gwałtownie zamieniają wycieczkę w niebezpieczną sytuację.
Temperatura nie będzie typowo letniaChoć mamy środek wakacji, temperatura nie będzie szczególnie wysoka. Na przeważającym obszarze kraju termometry pokażą od 18 do 21 stopni Celsjusza. Najcieplej ma być na południowym wschodzie, gdzie temperatura może dojść do około 22 stopni.
Chłodniej będzie na północnym zachodzie oraz w rejonach podgórskich. Tam miejscami można spodziewać się tylko 16–17 stopni.
To kolejny dzień, który bardziej przypomina przejściową, wilgotną aurę niż stabilne lato. Parasole, kurtki przeciwdeszczowe i ostrożność w planowaniu wyjazdów będą bardziej potrzebne niż wakacyjne upały.
Noc nie przyniesie pełnego spokojuNoc z czwartku na piątek również może być niespokojna. Zachmurzenie pozostanie duże, choć na zachodzie możliwe będą większe rozpogodzenia. Przelotny deszcz przez cały czas będzie pojawiał się w wielu regionach, a początkowo na wschodzie i północy możliwe są także burze.
Prognozowana suma opadów we wschodniej i centralnej części kraju może miejscami wynieść do 15 mm. Na Pobrzeżu Gdańskim, Kaszubach oraz w Karpatach lokalnie może spaść do 20 mm deszczu.
Wysoko w Tatrach możliwe są opady deszczu i deszczu ze śniegiem. To nietypowy, ale istotny sygnał dla osób przebywających w górach: warunki mogą być trudniejsze, niż sugeruje kalendarz.
Kiedy pogoda się uspokoi?Z prognoz wynika, iż najbliższe dni przez cały czas będą chłodne, wilgotne i miejscami wietrzne. Do piątku trzeba liczyć się z dużą liczbą przelotnych opadów. Burze nie powinny więc zniknąć od razu z map pogodowych.
Poprawa może przychodzić stopniowo i nie wszędzie w tym samym czasie. W praktyce oznacza to, iż mieszkańcy jednego regionu mogą już zobaczyć spokojniejsze niebo, podczas gdy w innym przez cały czas będą pojawiały się intensywne opady i grzmoty.
Najrozsądniej będzie regularnie sprawdzać aktualne ostrzeżenia IMGW, zwłaszcza przed podróżą, wyjściem w góry, pracą na zewnątrz albo planowaniem wydarzeń plenerowych.







![[AI] Najlepsze sukienki na każdą okazję – jak wybrać model idealny?](https://rmf.rmffm.pl/news/attachments/e9/c3/zdjecie-il-966x643-e9c3c102.jpg)





