Jak teściowa odebrała nam syna: odkąd się ożenił, bardziej potrzebny jest swojej teściowej niż własnym rodzicom – odwiedza tylko ją, naprawia każdą usterkę, a o nas zapomniał. Teraz wszystkie święta i uroczystości rodzinne spędza z rodziną żony, a próby prośby o pomoc kończą się kłótnią i urazą.

naszkraj.online 2 dni temu
Jak teściowa przejęła naszego syna. Kiedy nasz syn, Piotr, ożenił się z Jagodą, zaczęliśmy go powoli tracić. Dziś niemal nie zagląda do naszego mieszkania na Ursynowie, bo każdą wolną chwilę spędza u teściowej. Zofia, matka Jagody, zawsze potrzebuje nagłej pomocy jakby jej życie kręciło się wokół zepsutych kranów, niedziałających świateł i spadających półek. Czasem mam […]
Idź do oryginalnego materiału