Japonia buduje najszybszy pociąg na świecie

kolejblog.wordpress.com 10 godzin temu

Chyba nie ma nikogo kto by nie słyszał o Shinkansenie, czyli bullet train, japońskim szybkim pociągu. Ale ten kraj robi następny duży krok w kierunku kolejnej generacji pociągów które będą jeszcze szybsze niż Shinkanseny. Ma to być maglev, czyli pociąg unoszący się nad torami dzięki magnesom. W bardzo dużym uproszczeniu: w torach i w pociągu są silne magnesy, które się odpychają, przez co pociąg unosi się kilka centymetrów nad torem. Inne magnesy popychają pociąg do przodu.

Central Japan Railway Company (JR Central) pracuje teraz nad najszybszym pociągiem na świecie, serią L0. Oczekuje się, iż pociąg ten będzie mógł osiągać prędkość do 603,5 km/h, znacznie przewyższając jedyny w tej chwili dostępny na rynku pociąg chiński Shanghai Maglev, który osiąga prędkość do 460,2 km/h. Dla porównania, najszybsze pociągi w Europie, francuski TGV i włoski AGV Italo, osiągają prędkość maksymalną od 306 do 354 km/h.

Pociąg L0 został zaprezentowany w listopadzie 2012 roku. Można go łatwo rozpoznać po wyjątkowo długim nosie (15 metrów ), który pomaga zmniejszyć opór powietrza, zwiększyć prędkość i zmniejszyć zużycie energii.

Prototyp pociągu L0 (foto: maglev.net)

Między Tokio a Nagoją, z perspektywicznym przedłużeniem do Osaki, jest budowana linia kolejowa Chuo-Shinkansen, z projektowaną maksymalną prędkością powyżej 500 km/h. Budowa tak zaawansowanych torów dla maglev jest dużo droższa niż konwencjonalnych linii dużych prędkości. Pierwotnie planowane zakończenie projektu w 2027 roku zostało opóźnione o osiem lat, tak więc bardziej realistyczna data inauguracji to lata 2034–2035.

Po otwarciu tej nowej linii podróż pociągiem serii L0 z Tokio do Nagoi (340 km, mnie więcej tyle co z Warszawy do Gdyni) zajmie zaledwie 40 minut. w tej chwili przejazd na tej samej trasie trwa od godziny i 26 minut do co najmniej dwóch i pół godziny, w zależności od tego, czy jedzie się Shinkansenem, czy wolniejszymi pociągami Kodama lub Hikari. Po przedłużeniu połączenia z Nagoi do Osaki (140 km), te trzy miasta staną się jedną metropolią obsługiwaną przez kolej.

Miłośnicy kolei będą zachwyceni tą nowością, ale czy taki pociąg mógłby funkcjonować w Europie? Może to być znacznie trudniejsze, niż się wydaje, bo rynek ten zwykle kładzie równie duży, jeżeli nie większy, nacisk na komfort użytkowników, ogólne wrażenia z podróży, luksus i dostępność pociągów. Poza tym pociąg taki jak seria L0 wymagałby znacznych inwestycji, a także wsparcia infrastrukturalnego, ponieważ nie mógłby kursować po istniejących liniach kolejowych. Pociąg ten zużywa również znacznie więcej energii niż klasyczne pociągi, co dodatkowo podnosi koszty. Ma też mniejszą pojemność niż większość pociągów europejskich, co utrudniałoby osiągnięcie progu rentowności. O ile nie jest to związane z trasami o charakterze głównie biznesowym, takimi jak Londyn–Paryż lub Londyn–Bruksela, te uwarunkowania mogą sprawić, iż pociąg ultraszybki znajdzie się w niekorzystnej sytuacji na rynku europejskim.

Idź do oryginalnego materiału