Jaworniki – najwyższy szczyt Gór Sanocko-Turczańskich

manawpodrozy.pl 4 dni temu

Jaworniki mają 908 m n.p.m. i są najwyższym szczytem Gór Sanocko-Turczańskich po polskiej stronie granicy. Wyżej w całym paśmie wznosi się położona na Ukrainie Magura Łomniańska, która osiąga 1024 m n.p.m. Jaworniki nie należą do popularnych celów wędrówek. Na sam wierzchołek nie prowadzi znakowany szlak pieszy, choć można tutaj dotrzeć szlakiem konnym, a od strony Żłobka przebiega również zielona ścieżka dydaktyczna. Dzięki temu choćby w okresie można liczyć na znacznie spokojniejszą wędrówkę niż na najbardziej znanych szlakach w pobliskich Bieszczadach.

Na szczycie Jaworników
Nagrana trasa: Jaworniki | mapa-turystyczna.pl

Góry Sanocko-Turczańskie

Jaworniki leżą w Górach Sanocko-Turczańskich, paśmie należącym do Beskidów Lesistych w Karpatach Wschodnich. Góry te rozciągają się na północ od Bieszczadów, pomiędzy dolinami Sanu i Stryja, a ich szczególną cechą jest przebiegająca przez nie granica polsko-ukraińska. W przeciwieństwie do Bieszczadów, które kojarzą się przede wszystkim z rozległymi połoninami, tutaj dominują zalesione, równoległe grzbiety i doliny.

Charakterystyczny dla tego obszaru jest rusztowy układ pasm górskich, czyli układ długich, mniej więcej równoległych grzbietów rozdzielonych dolinami rzek i potoków. Wśród najważniejszych jednostek Gór Sanocko-Turczańskich wymienia się m.in. Góry Słonne, Żuków, Chwaniów, Wyżynę Wańkowej, Grupę Laworty oraz masyw Jaworników.

Przy określaniu najwyższego szczytu polskiej części trzeba jednak pamiętać o tym, jak wyznaczono granice mezoregionu. W szerszym ujęciu do Gór Sanocko-Turczańskich włącza się również Otryt, a wtedy za najwyższy szczyt polskiej części uznawany jest Trohaniec. Przy węższym przebiegu granic, w którym Otryt pozostaje poza mezoregionem, najwyższym szczytem są właśnie Jaworniki.

Widok z wieży na Holicy w kierunku Jaworników

Przełęcz nad Żłobkiem

Naszą wędrówkę rozpoczynamy na Przełęczy nad Żłobkiem, położonej na wysokości około 635 m n.p.m. Przełęcz znajduje się bezpośrednio przy drodze wojewódzkiej nr 896, prowadzącej z Ustrzyk Dolnych przez Czarną i Żłobek w kierunku Ustrzyk Górnych. Droga ta jest częścią popularnej Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej, czyli trasy samochodowej i rowerowej prowadzącej przez Bieszczady oraz Góry Sanocko-Turczańskie.

Na miejscu znajduje się niewielki bezpłatny parking, drewniana wiata z ławkami i stołami, miejsce na ognisko oraz toaleta. Przełęcz jest więc nie tylko dobrym punktem startowym dla naszej wycieczki, ale również miejscem, w którym można zatrzymać się podczas przejazdu w Bieszczady.

Przed ruszeniem na szlak warto rozejrzeć się po okolicy, bo Przełęcz nad Żłobkiem ma bardzo ciekawą historię. W 1769 roku, w czasie konfederacji barskiej, w okolicy przełęczy został ranny Franciszek Pułaski, rotmistrz przemyski i stryjeczny brat Kazimierza Pułaskiego. W 2018 roku odsłonięto tutaj krzyż upamiętniający 250. rocznicę zawiązania konfederacji barskiej. Drugim pomnikiem, jaki możemy tu zobaczyć jest obelisk postawiony z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Parking na Przełęczy nad Żłobkiem

Jeszcze więcej wydarzyło się tutaj podczas I wojny światowej. W latach 1914–1915 Bieszczady i sąsiednie pasma były miejscem ciężkich walk pomiędzy wojskami rosyjskimi i austro-węgierskimi. Przełęcz nad Żłobkiem miała znaczenie strategiczne jako punkt na drodze pomiędzy doliną Sanu a Ustrzykami Dolnymi. W okolicy prowadzono działania wojenne również zimą 1915 roku, a po przełamaniu frontu pod Gorlicami właśnie tędy przebiegała droga odwrotu rosyjskiej 8 Armii. Ślady tamtych wydarzeń można znaleźć w okolicznych lasach także dziś. W rejonie Żłobka, Rabego i Czarnej zachowały się żołnierskie mogiły oraz pozostałości cmentarzy wojennych, choć część z nich jest trudna do odnalezienia w terenie.

Na przełęczy znajdziemy również drewnianą konstrukcję nawiązującą do dziedzictwa wołoskiego. Wołosi przez stulecia przemieszczali się wzdłuż Karpat, a ich kultura pasterska odcisnęła mocne piętno na wielu regionach górskich południowej Polski, również w Bieszczadach czy Górach Sanocko-Turczańskich.

W pobliżu przełęczy przebiega również Europejski Dział Wodny. Wody spływające po jednej stronie grzbietu trafiają ostatecznie do Morza Bałtyckiego, a po drugiej do Morza Czarnego.

Wiata, krzyż i pomnik na Przełęczy nad Żłobkiem
Instalacja artystyczna upamiętniająca Wołochów

Szlakiem konnym na Jaworniki

Z przełęczy ruszamy szeroką, wyraźnie wydeptaną ścieżką w kierunku Jaworników. Początkowo nie ma tutaj większego podejścia, a po około 250 m wychodzimy na niewielką polanę. To jeden z niewielu otwartych fragmentów na naszej trasie, dlatego warto się tutaj zatrzymać na chwilę. Widać stąd zarówno główny cel naszej wędrówki, czyli Jaworniki, jak i położony poniżej Żłobek.

Po kolejnych 200 metrach dochodzimy do rozwidlenia. Delikatnie skręcamy w lewo i zaczynamy wyraźniejsze podejście. Ścieżka przez cały czas jest szeroka i łatwa do przejścia, ale właśnie tutaj warto mieć przy sobie mapę, ponieważ nie poruszamy się znakowanym szlakiem pieszym, a w terenie znajduje się kilka podobnych dróg. W trakcie naszej wędrówki znajdujemy również liczne ślady niedźwiedzi. adekwatnie na całej ścieżce aż do szczytu co chwilę możemy dostrzec ich oznaki.

Na początku trasy na Jaworniki
Na trasie bez problemu można zobaczyć ślady niedźwiedzia
Podczas wędrówki czekają nas nieoznakowane rozwidlenia ścieżek

Po nieco ponad kilometrze docieramy do rozwidlenia szlaków konnych. W lewo prowadzi trasa w kierunku Bandrowa i Krościenka, natomiast prawa odnoga kieruje się na Lipie. Wybieramy prawą stronę i dalej idziemy grzbietem, szeroką ścieżką prowadzącą delikatnie pod górę.

Towarzyszy nam las świerkowo-bukowy. Nie ma tutaj spektakularnych widoków, ale właśnie tym Góry Sanocko-Turczańskie różnią się od sąsiednich Bieszczad. Zamiast otwartych połonin mamy leśne grzbiety, niewielkie polany i malownicze doliny. Po pnad 2 kilometrach marszu pojawia się kolejne stromsze podejście. Tu włożony wysiłek wynagradza nam fakt, iż w kilku miejscach pomiędzy drzewami można dostrzec szersze widoki, w tym te obejmujące Połoninę Wetlińską. Po nieco ponad 3 kilometrach od początku naszej wędrówki docieramy do kolejnego skrzyżowania. Skręcamy w prawo i zaczynamy ostatnie podejście pod szczyt. Nie jest ono szczególnie długie, dlatego po chwili docieramy na Jaworniki.

Wierzchołek Jaworników jest całkowicie zalesiony, a o zdobyciu najwyższego szczytu polskiej części Gór Sanocko-Turczańskich informuje niewielka tabliczka z nazwą i wysokością. Robimy pamiątkowe zdjęcie i ruszamy dalej. Schodzimy ścieżką w przeciwnym kierunku niż ten, z którego przyszliśmy.

Na skrzyżowaniu szlaków konnych
Pomiędzy drzewami można wypatrzeć połoniny
Nieco bardziej rozległe widoki
W drodze na szczyt
Trasa prowadzi głównie po zalesionym grzbiecie Jaworników
Na zalesionym wierzchołku Jaworników

Zieloną ścieżką do Żłobka

Schodząc ze szczytu, po około 450 m docieramy do rozwidlenia, na którym skręcamy w prawo. Od tego miejsca zaczyna się zejście zieloną ścieżką dydaktyczną prowadzącą w kierunku Żłobka. Ten fragment różni się od drogi, którą wchodziliśmy na szczyt. Ścieżka miejscami jest bardziej stroma, a przy mokrej pogodzie trzeba liczyć się z błotem i śliskim podłożem.

Po ponad kilometrze zejścia las zaczyna się przerzedzać i wychodzimy na polanę. Wreszcie pojawia się więcej przestrzeni, a wraz z nią widoki w kierunku zachodnim. Po około 1,5 km od szczytu pojawiają się pierwsze zabudowania Żłobka. Chwilę później wychodzimy na asfaltową drogę. Tu warto zachować czujność, bo przy jednym z domów po prawej stronie umieszczona jest pieczątka, która może być jednym z potwierdzeń zdobycia Jaworników. Przed nami blisko 2-kilometrowy marsz przez wieś. Po pokonaniu tego odcinka docieramy do drogi wojewódzkiej. Tu warto zboczyć nieco w lewo, by odwiedzić dawną cerkiew w Żłobku.

W kierunku Żłobków
Skrzyżowane ze ścieżką dydaktyczną
Ścieżka dydaktyczna znakowana jest na zielono
Zejście do Żłobek
Na zejściu do Żłobek
We wsi przy jednym z domów znajduje się pieczątka
Wieś Żłobek

Cerkiew w Żłobku

Stojąca przy Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej dawna cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Bogurodzicy została wzniesiona w 1830 roku. Po wysiedleniu mieszkańców w 1951 roku świątynia przez pewien czas pozostawała opuszczona, a następnie była wykorzystywana jako magazyn. W 1976 roku przekazano ją parafii rzymskokatolickiej w Czarnej, a po remoncie w 1977 roku zaadaptowano na kościół filialny pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Dziś cerkiew znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej.

Od cerkwi pozostaje nam jeszcze przejść około 500 m drogą wojewódzką nr 896 do Przełęczy nad Żłobkiem. Ten fragment prowadzi już główną drogą, dlatego trzeba zachować ostrożność, szczególnie przy większym ruchu samochodowym. Cała nasza pętla ma około 7,2 km.

Cerkiew w Żłobku
Cerkiew w Żłobku
Wielka Pętla Bieszczadzka

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!

Idź do oryginalnego materiału