Jadwiga Szymańska pracowała w kawiarni Pod Mostem już od sześciu lat. Doskonale znałem wszystkich stałych bywalców, ich zamówienia i drobne nawyki. Jednak tamtego środowego popołudnia wszedł ktoś zupełnie nowy starszy pan w znoszonym płaszczu, z niewielką lnianą torbą. Usiadł powoli w kącie, wyjął portfel i ze skupieniem zaczął przeliczać drobne. Usiadłem przy barze i obserwowałem, […]