Kiedy moja córka, Bogna, przycisnęła mnie mocno do ściany kuchennej i ryknęła: Idziesz do domu opieki, albo musisz spać w boksie z końmi. Wybierz!. Serce przeskoczyło mi w piersi, nie z powodu samego zagrożenia, ale dlatego, iż w jej oczach dostrzegłem tylko chłód, jakbyś był starym meblem, który już nie ma w miejscu. Nie wiedziała, […]