Gdy otworzyłam drzwi do mieszkania, przywitała mnie stara, dobra cisza. Mąż oczywiście był w pracy, a w korytarzu czuć było ten sam odświeżacz powietrza, którego zapachu nie znoszę, ale on uparcie kupuje od lat, bo ładnie pachnie zupełnie jakby pytał kogokolwiek o zdanie. Oparłam walizkę o ścianę, zzułam buty i na chwilę oparłam się plecami […]