Krótkie włosy na wesele – fryzury dla gościni, od pixie po boba

fashionistki.pl 6 dni temu

Krótkie włosy nie potrzebują doczepianych pasm ani misternego upięcia, żeby wyglądać odświętnie. Czasem wystarczy zmienić przedziałek, podkreślić linię cięcia albo przypiąć spinkę dokładnie tam, gdzie odsłoni kolczyk. Najlepszy pomysł zależy od tego, ile włosów masz do dyspozycji – pixie daje inne możliwości niż bob sięgający żuchwy.

Pixie i bixie: gra kształtem

Przy pixie zamiast walczyć o upięcie, lepiej wykorzystać samo cięcie. Lekko uniesiona góra, pasma zaczesane na bok i odrobina pasty lub kremu, która zaznaczy ich teksturę, tworzą fryzurę z wyraźnym konturem. Ozdobna wsuwka nad uchem może być jedynym dodatkiem. To również świetna okazja, by założyć większe kolczyki – przy odsłoniętej szyi naprawdę je widać.

Bixie, czyli cięcie pomiędzy pixie a bobem, pozwala na bardziej miękkie wykończenie. o ile pasma przy twarzy są dość długie, można ułożyć je w lekkie fale i zrobić boczny przedziałek. Zamiast zadziornej tekstury pojawia się ruch wokół twarzy, bez zmiany długości włosów.

Gładki bob bez upinania

Bob kończący się w okolicach żuchwy broni się czystą linią. W wersji weselnej można wygładzić włosy, nadać im połysk i delikatnie podwinąć końcówki do środka. Przedziałek z boku i pasmo założone za ucho wystarczą, by odsłonić kolczyk. Lubię tę wersję przy sukience z ciekawym dekoltem lub mocniejszą biżuterią: fryzura nie konkuruje wtedy z resztą stylizacji.

Przy cienkich włosach lepiej zacząć od lekkiego produktu nadającego objętość niż nakładać dużo kosmetyków wygładzających na całą długość. Bob ma zachować swoją linię, nie przylegać płasko do głowy.

Miękkie fale czy fala retro?

Pofalowany bob jest mniej formalny niż gładki, zwłaszcza gdy zostawisz włosy luźno. Boczny przedziałek i jedna dekoracyjna spinka nad uchem dodadzą mu weselnego akcentu, a krótszych pasm nie trzeba na siłę zbierać z tyłu.

Fala retro to inna propozycja: starannie uformowany łuk przy twarzy wygląda bardziej graficznie i przyciąga wzrok od razu. Wymaga jednak odpowiednio długich pasm, a precyzyjne układanie ich żelem i klipsami jest trudniejsze niż zrobienie swobodnych fal. jeżeli zależy ci właśnie na tak wyraźnym rysunku, zaplanuj na stylizację więcej czasu.

Naturalne loki w odświętnej odsłonie

Przy kręconym pixie lub bobie najciekawszym detalem bywa sam skręt. Można podkreślić loki produktem do stylizacji i nadać im kształt podczas suszenia z dyfuzorem, a potem dodać jedną spinkę albo cienką opaskę. Pianka będzie wyborem dla osób, które lubią lżejsze utrwalenie i objętość; żel pozwala mocniej zdefiniować loki. Liczy się też to, jak twoje włosy reagują na dany kosmetyk – weselny dzień nie musi być okazją do prostowania ich wbrew naturze.

Boczne podpięcie i mały warkocz

Jeśli pasma boba sięgają za ucho, przypnij jedną stronę wsuwkami, a drugą pozostaw luźną lub pofalowaną. Taka asymetria odsuwa włosy od twarzy i ładnie eksponuje pojedynczy kolczyk. Przy śliskich pasmach może pomóc lekka pianka lub produkt nadający teksturę; wsuwki w kolorze zbliżonym do włosów pozostaną dyskretne.

Dłuższy bob daje jeszcze jedną możliwość: cienki warkoczyk zapleciony przy skroni lub nad uchem i przypięty z tyłu. To częściowe upięcie, nie próba zrobienia koka z włosów, które są na niego za krótkie. Z ozdobami też nie trzeba przesadzać. Perłowa wsuwka, niewielka biżuteryjna spinka lub satynowa opaska potrafią zrobić więcej niż kilka dodatków rywalizujących ze sobą o uwagę.

Idź do oryginalnego materiału