Wyjeżdżasz nad morze lub w góry, żeby odpocząć od szumu miasta, a lądujesz w samym środku dźwiękowej rzeźni. Fotobudka drze się na ciebie przepitym głosem, ze smażalni wali tandetne disco, a na promenadzie kolejny samozwańczy Rysiek Riedel piłuje "Whisky...