Na podróżnych, którzy w tym miesiącu wybierają się do Rzymu, czeka zaskakująca niespodzianka. Zamiast pięknego widoku na barokową fontannę zastaną bowiem... ogrodzenie i barierki. jeżeli zapragną podejść i podziwiać ją z bliska, konieczne będzie uiszczenie opłaty. Kwota na szczęście nie jest wysoka i dotyczy tylko turystów.
REKLAMA
Zobacz wideo Miasto kochanków, jezioro marzeń i... ekstremalna niespodzianka. Skuś się na włoskie wakacje [TRIP WE DWOJE]
Podziwianie za opłatą. Ważne zmiany w Rzymie
Od 1 lutego 2025 roku obowiązują opłaty za podziwianie kultowej Fontanny di Trevi z bliska. Wokół niej postawiono ogrodzenie oraz obrotowe barierki, które można przekroczyć jedynie po zapłaceniu 2 euro. Co istotne, wstęp dla mieszkańców pozostaje bezpłatny, co oznacza, iż nowe zasady dotyczą tylko przyjezdnych. - Dwa euro to niewiele... a doprowadzi to do mniej chaotycznego ruchu turystycznego -przekonywał burmistrz miasta Roberto Gualtieri cytowany przez bbc.com.
Wprowadzenie opłaty związane jest przede wszystkim z troski o cenny zabytek. Jak zaznacza portal euronews.com, to jeden z kroków całej serii programów ochrony dziedzictwa kulturowego Europy, na które w ostatnim czasie kładziony jest szczególny nacisk. Dotychczas każdego dnia nad barokową fontanną pojawiały się prawdziwe tłumy, co sprzyjało powstawaniu szkód i degradacji obiektu. Portal bbc.com wyjaśnia też, iż zasady obowiązujące od 1 lutego są częścią nowego systemu taryfowego dla wybranych muzeów i zabytków stolicy Włoch. Oznacza to, iż nie tylko dostęp do fontanny będzie płatny. To samo tyczy się m.in. Muzeum Napoleońskiego. Największe atrakcje mają być darmowe dla mieszkańców.
Nie każdy jest zadowolony z takiego obrotu spraw. Wcale nie chodzi o samą opłatę
Warto zaznaczyć, iż to nie pierwsze działanie mające na celu zmniejszyć liczbę osób podziwiających fontannę. Podobne kroki podejmowano już wcześniej, a teren wokół podlegał kolejnym ograniczeniom. Dbano o to, by jednocześnie obiekt podziwiało z bliska maksymalnie 400 osób jednocześnie. O zaostrzeniu zasad zadecydowano po kolejnych lokalnych skargach, w których narzekano na przepełnienie terenów wokół fontanny, co było uciążliwe nie tylko dla odwiedzających, ale przede wszystkim mieszkańców. Wedle szacunków do fontanny docierało choćby 30 tys. osób dziennie. Obecnie, bez uiszczenia opłaty, można to robić jedynie z odległości, niemniej widok na barierki i ogrodzenie zdecydowanie nie należy do najatrakcyjniejszych.
Wow. To jest strasznie smutne. Strefa biletowo-kontrolna całkowicie psuje piękno tego wszystkiego
Jak okropnie to wygląda. Znam tę fontannę, jest wspaniałym dziełem sztuki, to nie jest duże miejsce. Myślę, iż przy dobrych przepisach i zaangażowaniu władz można by zapobiec szkodom, ale wybudowanie tam czegoś tak brzydkiego... to wszystko rujnuje
Czy możecie zrobić normalne bramy i normalne tablice informacyjne dla zabytku, który próbujecie chronić? Dlaczego ma to wyglądać jak plakat reklamowy z targowiska na świeżym powietrzu z lat 90.?
- narzekali internauci pod postem opublikowanym na profilu @italiasecrets, gdzie pojawiły się zdjęcia bramek. Jak informuje euronews.com, wedle szacunków biletowany wstęp nad fontannę może przynieść choćby 20 mln euro dodatkowych wpływów rocznie w miejskim budżecie. Co sądzisz o wprowadzeniu opłaty? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
