Na wysokości ok. 3.900 m n.p.m. leży jedno z najbardziej niesamowitych jezior, jakie widzieliśmy — szmaragdowoturkusowa laguna wypełniająca kalderę wulkanu Quilotoa.
Nad Quilotoa byliśmy podczas naszej podroży po Ekwadorze i Galapagos, o których możecie przeczytać we wpisach: Galapagos – jedyne takie miejsce na Ziemi oraz Ekwador – na andyjskim szlaku.
(sierpień 2026)
Laguna Quilotoa
Znajduje się ona w prowincji Cotopaxi, około 80km na zachód od Latacunga. Powstała po wielkiej erupcji w XIII wieku. Krawędź krateru leży na wysokości ok. 3900 m n.p.m., a lustro wody na ok. 3500 m. Średnica kaldery to około 3 km, a głębokość jeziora ok. 250 m.
W słońcu woda laguny przybiera niesamowity szmaragdowoturkusowy kolor. Na jej barwę wpływa skład chemiczny wody, a nasłonecznienie sprawia, iż kolor jest bardziej intensywny.
Szlaki
(Kliknij, aby przejść do aktywnej mapy – źródło: mapy.com)
Lagunę można obejść po grani kaldery. Szlak liczy ok. 12 km i wcale nie prowadzi po płaskim . Na całość trzeba liczyć 4-5h. My zajechaliśmy tam trochę za późno i mogliśmy przejść jedynie część.
Innym wariantem jest zejście ścieżką na samo dno kaldery (1,7km, zejście 45 minut, powrót 1,5-2h). Nad wodą jest opcja wypożyczenia kajaków.
I trzecia opcja – Quilotoa Loop, czyli wielodniowy szlak trekkingowy. Liczy około 40 kilometrów i zajmuje 3-4 dni. Trasa prowadzi przez górskie wioski oraz kanion rzeki Toachi, a jej celem jest właśnie Laguna Quilotoa.
Laguna leży na terenie wioski Quilotoa, którą zarządza lokalna społeczność indiańska Quechua. Za wejście na teren pobierana jest opłata 2USD/os.
Ponieważ jezioro leży na prawie 4000 m n.p.m., łatwo o chorobę wysokościową. Trzeba zadbać o wcześniejszą aklimatyzację. Tak naprawdę to wielu przewodników właśnie ten hiking traktuje jako aklimatyzację do podejść np. na Cotopaxi. My już na tym etapie podróży mieliśmy ten etap za sobą. Aklimatyzację robiliśmy na podobnych wysokościach w Parku Narodowym Cajas.
Dojazd
Z Latacunga jechaliśmy tam ponad 2h, ale było warto. Przejeżdża się przez lokalne wioski i miasteczka, w każdym kogoś zabierając lub zostawiając. Przystanków jest mnóstwo i szosa kręta, ale za to niezwykle klimatyczna i ciekawa.
Po drodze do mija się wioskę Zumbahua, w której co sobotę rano odbywa się targ. Jest to miejsce bardzo lokalne – warzywa, owoce, odzież, naczynia, rzemiosło, czasem zwierzęta.
Autobusy startują z dworca głównego w Latacunga. Z powrotem trzeba po prostu stanąć przy szosie i czekać.
Quilotoa praktycznie
– Wstęp 2USD
– Dojazd autobusem z Latacunga: ok. 2h
– Szlaki:
- po grani kaldery: kółko 12km, spore przewyższenia
- Szlak nad lustro wody: 1,7km w jedną stronę, ok. 300m w dół/górę
- Quilotoa Loop: kilkudniowy trekking
– Prawie 4000 m n.p.m. – trzeba pamiętać, iż na takich wysokościach nie chodzi się szybko, łatwo o chorobę wysokościową
– Na grani często wieje silny wiatr, co powoduje, iż jest zimno (konieczna kurtka przeciwwiatrowa, czapka, osłona na szyję). Natomiast na odcinkach osłoniętych od wiatru i w słońcu jest gorąco. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest ubranie „na cebulkę”.
– Ze względu na wysokość i słońce trzeba mieć ze sobą krem z wysokim filtrem UV
– Laguna lśni swoim niesamowitym kolorem w słońcu. Największa szansa na dobrą pogodę jest przed południem.
Wszystkie wpisy o Ekwadorze znajdziecie tutaj: EKWADOR
Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, o ile podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i


