Lany Poniedziałek – więcej niż tylko zabawa wodą

radiokielce.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Skąd się wziął Śmigus - Dyngus?


Lany poniedziałek zwany też śmigusem – dyngusem obchodzony w drugi dzień Świąt Wielkanocnych kojarzy się przede wszystkim z radosnym polewaniem się wodą. Jednak, jak podkreślają duchowni, zwyczaj ten ma znacznie głębsze znaczenie religijne, zakorzenione w symbolice biblijnej i tradycji Kościoła.

Na duchowy wymiar tego dnia zwraca uwagę ks. Marian Fatyga, proboszcz parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kielcach. W jego ocenie woda w Biblii jest jednym z najważniejszych symboli. Oznacza życie, odrodzenie oraz działanie Ducha Świętego, ale może być również znakiem chaosu, sądu i śmierci.

Kapłan przypomina, iż szczególne znaczenie wody ujawnia się w sakramencie chrztu świętego, który obmywa człowieka z grzechu pierworodnego. Wskazuje także na ważne obrazy biblijne takie, jak m.in. przejście Izraelitów przez Morze Czerwone.

– Kiedy Izraelici przechodzili przez Morze Czerwone wody się rozstąpiły i mogli bezpiecznie przejść. Te same wody zatopiły jednak Egipcjan. To pokazuje podwójny wymiar wody – ratunku dla jednych i śmierci dla drugich. Nie można również zapominać o potopie, który był symbolem kary, ale i oczyszczenia z grzechu – zwraca uwagę duchowny.

Symbolika wody obecna jest także w liturgii Kościoła. Wierni wchodząc do świątyni zanurzają rękę w kropielnicy i czynią znak krzyża.

– To znak oczyszczenia, ale równocześnie pewnego egzorcyzmu. Uwolnienia się od zła i zawierzenia swojego życia Bogu – wyjaśnia.

Kościół nawiązuje do tej symboliki także w Poniedziałek Wielkanocny. W wielu parafiach praktykowana jest aspersja, czyli pokropienie wiernych wodą święconą jako znak pokuty i przypomnienia chrztu.

Ks. Fatyga podkreśla również społeczny wymiar tradycji. Wspomina swoje dzieciństwo, gdy oblewanie się wodą było okazją do integracji sąsiedzkiej i wspólnej radości.

– Nie zapomnę obrazu z dzieciństwa, kiedy moi rodzice urządzali polewanie się z sąsiadami. Cały dom pływał – to były lata 70., kiedy ten zwyczaj był bardzo żywy, szczególnie na wsiach – wspomina z uśmiechem.

Dziś jednak zdaniem proboszcza tradycja ta ulega zmianie i często ma bardziej symboliczny charakter. – Polewanie się wodą ogranicza się często do symbolicznego gestu, np. pokropienia perfumami, czy wodą kolońską – zauważa.

Duchowny zwraca uwagę, iż współczesny lany poniedziałek powinien opierać się na umiarze i szacunku wobec innych.

– Potrzeba dziś dobrego smaku i wyczucia, kogo można polać wodą, aby tradycja nie przeradzała się w chuligaństwo, czy formę upokorzenia. Bądźmy roztropni, rozważni – przestrzega.

Mimo tych zastrzeżeń duchowny podkreśla, iż tradycja lanego poniedziałku wciąż może być pięknym elementem świąt, jeżeli zachowamy jej adekwatny sens.


Idź do oryginalnego materiału