Lekarze odsyłali 93-latkę ze szpitala do domu. To usłyszała od nich rodzina. Sprawę bada prokuratura
Zdjęcie: Seniorka w szpitalu (zdj. ilustracyjne)
Historię 93-letniej pacjentki, która w krótkim czasie kilkukrotnie była przyjmowana do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, opisuje "Gazeta Wyborcza". Rodzina seniorki, która ostatecznie zmarła, wiele razy zmierzyła się z odmową natychmiastowej pomocy. Od jednej z lekarek miała usłyszeć, iż pani Joanna "podrze jeszcze japkę przez kilka dni, a potem sytuacja się unormuje". Sprawę bada prokuratura.











