Są miejsca, które mają szczęście. Wiarygodnych statystyk brak ale szacuję, iż w Polsce około 90 % historycznych miejsc szczęścia nie miało. W pudłach fortepianów trzymano obrok dla koni, parkiety służyły za podpałkę, porcelanę zdekompletowano i wytłuczono lub sprzedano za grosze, a dywany, kotary, obrusy pocięto na szmaty, w najlepszym razie skrojono na sukienki. Kto myśli, [...]