Agnieszka, a co ty tu masz? Marian, który ma już sześćdziesiątkę na karku, pociągnął solidny łyk śliwowicy i nagle wyciągnął rękę, szczypiąc mnie bezczelnie w bok. Akcja rozgrywała się akurat przy stole w salonie, gdzie, jak zwykle w sobotę, zebrała się nasza mała ekipa sąsiedzka. Uszczypnął mnie tam, gdzie materiał spódnicy napinał się, kiedy siedziałam. […]