Masz wiszącą skórę! sześćdziesięcioletni mąż uszczypnął mnie w bok przy wszystkich gościach, przyniosłam więc lustro i pokazałam, co wisi u niego. Jadzia, co ty tu masz? Tadeusz, cmokając po trzecim kieliszku domowej nalewki, nagle wyciągnął rękę i śmiało, jak pan w swoim domu, uszczypnął mnie w boczek. Prosto nad paskiem spódnicy, tam, gdzie materiał trochę […]