Mędralowa ma 1169 m n.p.m. i jest szczytem, który może sprawić trochę zamieszania już na etapie planowania wycieczki. Na większości map i w wielu przewodnikach zaliczana jest do Beskidu Żywieckiego. Według najnowszej regionalizacji z 2018 roku należy jednak do Beskidu Żywiecko-Orawskiego. W starszym podziale była natomiast przypisywana do Pasma Przedbabiogórskiego w Beskidzie Makowskim. Niezależnie od przyjętego podziału można przyjąć, iż jest ona najwyższym szczytem tego pasma.
Mędralowa to najwyższy szczyt Beskidu MakowskiegoZamieszanie dotyczy zresztą nie tylko przynależności pasmowej. Na mapach Geoportalu wierzchołek Mędralowej oznaczony jest jako Beskidek. W odległości około 460 metrów na północny wschód znajduje się natomiast Kolisty Groń, mający około 1150 m n.p.m. Na części map i w przewodnikach traktowany jest on jako niższy wierzchołek Mędralowej. Dodatkowo na niektórych mapach nazwą Kolisty Groń oznaczono jeszcze inny szczyt – Magurkę o wysokości 1114 m. Jak widać, przed wyjściem na szlak można już się trochę pogubić.
Ciekawa jest również sama historia nazwy. Najstarszą znaną nazwą tego szczytu jest Wielki Jałowiec, którą podawał Andrzej Komoniecki żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku. Później pojawiła się na mapie z 1855 roku nazwa „Mondralowa”, a na austriackiej mapie z 1870 roku jej zmieniona forma – „Mądraława”. Dopiero Kazimierz Sosnowski wprowadził nazwę Mędralowa, która ostatecznie przyjęła się w przewodnikach i na większości map.
Mędralowa ma jeszcze jeden interesujący szczegół związany z granicą. W rejonie jej wierzchołka znajduje się najdalej na północ wysunięty punkt Słowacji. W tym miejscu granica polsko-słowacka charakterystycznie wcina się w polskie terytorium.
Na Hali Mędralowej znajduje się szałasZ Zawoi Czatoży na Mędralową
Naszą wędrówkę na Mędralową rozpoczynamy w Zawoi Czatoży. Samochód zostawiamy na niewielkim parkingu przed lasem, gdzie zmieści się zaledwie kilka samochodów. Stąd ruszamy żółtym szlakiem. Po około 200 metrach w prawo odchodzi czarny szlak prowadzący w kierunku Hali Kamińskiego. To właśnie nim będziemy wracać. My na początek idziemy jednak na wprost wraz z oznaczeniami żółtego i czarnego szlaku. Po kolejnych około 500 metrach żółty szlak skręca w lewo i prowadzi w stronę schroniska na Markowych Szczawinach. My pozostajemy na czarnym szlaku, który biegnie szeroką, wygodną drogą biegnącą wzdłuż granicy Babiogórskiego Parku Narodowego.
Podejście jest na razie łagodne. Towarzyszy nam potok, który w kilku miejscach tworzy niewielkie kaskady. Po niecałych 1,5 km na krótko wkraczamy na teren Babiogórskiego Parku Narodowego. Przez około 300 metrów idziemy wśród bukowego lasu, po czym przekraczamy potok i zaczynamy podejście na Przełęcz Jałowiecką. Ten fragment jest już znacznie bardziej wymagający. Ścieżka robi się stroma, a podejście gwałtownie zaczyna się dłużyć.
Parking w Zawoi Czatoża
Czarny szlak w kierunku Przełęczy Jałowieckiej
Żółty szlak prowadzi w stronę schroniska PTTK Markowe Szczawiany
Czarny szlak początkowo prowadzi szeroką, leśną drogą
Malownicze kaskady na potoku
Szlak na przełęcz Jałowiecką na krótkim odcinku wkracza na teren Parku Narodowego
Szlak na terenie parku narodowego prowadzi buczynowym lasemPo około 3 km od początku wycieczki docieramy na Przełęcz Jałowiecką (1010 m n.p.m.), nazywaną również Tabakowym Siodłem. To tutaj po raz pierwszy spotykamy granicę polsko-słowacką oraz czerwone oznaczenia Głównego Szlaku Beskidzkiego. Czerwony szlak w lewo prowadzi przez Małą Babią Górę w kierunku Diablaka. My wybieramy przeciwny kierunek i skręcamy w prawo, w stronę Mędralowej.
Szlak na Przełęcz Jałowiecką nie należy do zbyt atrakcyjnych
Zabawy z mapą na szlaku
Przełęcz JałowieckaWzdłuż polsko-słowackiej granicy
Dalsza część trasy prowadzi wzdłuż granicy. Przez pewien czas towarzyszą nam aż trzy szlaki – czerwony Główny Szlak Beskidzki, zielony szlak oraz żółte oznaczenia po słowackiej stronie. Ten fragment nie należy jednak do najbardziej widokowych. Przez las idziemy dość jednostajną ścieżką i widoków jest niewiele.
Po nieco ponad kilometrze przecinamy jedną z tras sieci Babia Góra Trails. Chwilę później zielony szlak odchodzi w prawo w kierunku Hali Kamińskiego, a my rozpoczynamy strome podejście pod wschodni wierzchołek Mędralowej. Ma on 1150 m n.p.m. i jest całkowicie zalesiony. Na szczycie znajduje się słowacka tablica informacyjna oraz spory obraz Jana Pawła II umieszczony za szybą. Nie zatrzymujemy się tutaj na długo. Przed nami jeszcze wyższy, zachodni wierzchołek.
Po około 200 metrach docieramy na Mędralową – 1169 m n.p.m. Tutaj również nie ma rozległego widoku ze szczytu, ponieważ wierzchołek znajduje się w lesie. Wystarczy jednak zejść kawałek w kierunku północnym, aby dotrzeć do miejsca, które jest jednym z najciekawszych punktów całej wycieczki. Mowa o Hali Mędralowej.
Na polsko-słowackiej granicy
Jedna z tras Babia Góra Trails
Wschodni wierzchołek MędralowejHala Mędralowa
Pod północnymi stokami Mędralowej rozciąga się Hala Mędralowa. Jej nazwa pochodzi od nazwiska Mędrala, które było i jest popularne w pobliskich miejscowościach, m.in. Przyborowie i Koszarawie. Dawniej hala nosiła również nazwę Wielki Jałowiec. Samo określenie „hala” nie odnosi się tutaj do roślinności, ale do dawnego sposobu użytkowania tego terenu. Było to miejsce wypasu owiec i działalności pasterskiej, z charakterystycznymi dla Beskidów szałasami.
Jeszcze na początku lat 90. XX wieku Hala Mędralowa była intensywnie wypasana. Stało tutaj kilka szałasów, z których do dziś przetrwał jeden. w tej chwili nie prowadzi się już tutaj wypasu, ponieważ pasterstwo na wysoko położonych polanach stało się z powodów ekonomicznych nieopłacalne. Nieużytkowane hale stopniowo zarastają więc młodymi drzewami. Na Hali Mędralowej rozpoczęto jednak koszenie, które ma pomóc zachować jej dawny charakter.
Zachowany szałas jest dobrze utrzymany i może służyć jako schronienie przed deszczem, a choćby jako miejsce do awaryjnego noclegu. Hala Mędralowa jest natomiast przede wszystkim dobrym punktem widokowym. Z otwartej przestrzeni możemy zobaczyć m.in. Beskid Śląski, Beskid Mały – od Magurki Wilkowickiej po Łamaną Skałę i Leskowiec, a także Pasmo Pewelskie. W pobliżu znajdują się Kolisty Groń, Czerniawa Sucha i Jałowiec, a dalej w panoramie pojawiają się Pasmo Babicy, Lanckorońska Góra, czy Koskowa Góra. Na Hali Mędralowej znajdują się również pozostałości niemieckich okopów z czasów II wojny światowej. Szczerze, my ich nie odnaleźliśmy. Przy szałasie robimy dłuższą przerwę na odpoczynek i mały piknik.
Hala Mędralowa to dawna polana pasterska
Hala Mędralowa oferuje szeroki widok w kierunku północnym
Przez Halę Mędralową prowadzi Główny Szlak Beskidzki
Zachodni wierzchołek Mędralowej jest zalesiony
Szałas pasterski na Hali Mędralowej




Na Halę Kamińskiego
Spod szałasu ruszamy dalej w stronę Kolistego Gronia, którego wysokość określana jest na około 1150 m n.p.m. Najpierw wracamy w okolice wschodniego wierzchołka Mędralowej, a następnie żółtym szlakiem idziemy dalej przez las. Po około 500 metrach wychodzimy na kolejną dużą halę. Początkowo widok jest ograniczony, ale wystarczy podejść jej skrajem nieco wyżej, aby panorama stopniowo zaczęła się otwierać.
To Hala Kamińskiego, położona na wysokości około 1050–1100 m n.p.m. na północno-zachodnich stokach Magurki. Jej nazwa pochodzi od zniekształconego nazwiska Kamieński, które występowało w pobliskich miejscowościach. Podobnie jak Hala Mędralowa, Hala Kamińskiego ma swoją pasterską historię. Jeszcze do niedawna wypasano tutaj owce, a na polanie stało kilka szałasów. Dzisiaj pasterstwa już nie ma, a dawne szałasy zbutwiały. Polana zaczęła zarastać młodymi świerkami, szczególnie w górnych partiach, dlatego również tutaj rozpoczęto koszenie, aby ograniczyć proces zarastania lasem.
W górnej części hali zachowały się niemieckie okopy z 1944 roku, wykonane przy pomocy miejscowej ludności. Ostatecznie nie zostały wykorzystane podczas walk, ponieważ główny kierunek radzieckiego ataku przebiegał innymi terenami. Z Hali Kamińskiego kierujemy się dalej na zachód. Po około 300 metrach od najwyższego punktu hali (Kolistego Gronia – 1114 m n.p.m.) dochodzimy do miejsca, w którym czarny szlak skręca w prawo. Prosto można kontynuować w stronę Hali Barankowej, my natomiast rozpoczynamy zejście czarnym szlakiem.
Hala Kamińskiego
Ławeczka na Hali Kamińskiego
Szeroka panorama z Hali Kamińskiego


Zejście z widokiem na Babią Górę
Po chwili od wyjścia z lasu otwiera się przed nami bardzo szeroki widok na masyw Babiej Góry. Szeroka, kamienista ścieżka prowadzi nas cały czas w dół, a masyw Babiej Góry przez pewien czas pozostaje dobrze widoczny. Przy przecięciu z trasą Babia Góra Trails znajduje się wiata z miejscem do odpoczynku. Można w niej przysiąść i podziwiać widok na Babią Górę. Przez kolejne około 500 metrów możemy jeszcze spoglądać na charakterystyczny masyw Diablaka.
Babia Góra ma 1725 m n.p.m., a jej najwyższy wierzchołek – Diablak, jest najwyższym szczytem Beskidów po polskiej stronie. Z tej perspektywy dobrze widać, jak bardzo dominuje nad okolicznymi grzbietami. Po tym krótkim, widokowym fragmencie ponownie wchodzimy do lasu. Od tego momentu zejście robi się znacznie bardziej wymagające. Ścieżka jest stroma, miejscami bardzo stroma, a dodatkowo kamienista. Trzeba więc uważać na każdy krok.
Podczas zejścia otwiera się piękny widok na Babią Górę
Na czarnym szlaku
Wiata na czarnym szlaku
Z widokiem na Babią GóręPo około 500 metrach przecinamy szeroką drogę leśną i dalej schodzimy czarnym szlakiem. W końcu docieramy do skrzyżowania z żółtym szlakiem, które mijaliśmy rano. Stąd zostaje już tylko około 200 metrów do parkingu.
Cała pętla ma nieco ponad 9 km. Pod względem trudności nie jest to szczególnie wymagająca wycieczka, choć kilka stromszych fragmentów – przede wszystkim podejście na Przełęcz Jałowiecką i końcowe zejście czarnym szlakiem potrafią dać trochę w kość. Zdecydowana większość trasy prowadzi przez las, więc nie jest to wycieczka dla osób szukających nieprzerwanej panoramy.
Ostatnie metry trasy znów prowadzą lasemJeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!


