Miała 91 lat i demencję, kiedy wyszła za mąż. Jej dzieci zostały pozbawione spadku

kobietaxl.pl 5 godzin temu

Po śmierci męża zaczęła tracić samodzielność

Joan urodziła się w kwietniu 1924 roku. Była wykształconą, aktywną zawodowo kobietą, pracowała m.in. jako nauczycielka, a wcześniej jako dziennikarka. Przez około 60 lat pozostawała w związku ze swoim pierwszym mężem, z którym wychowała dwoje dzieci. W 2008 roku została wdową. Mieszkała w Gledhow w Leeds, bardzo blisko swojej córki Daphne Franks, dzięki czemu rodzina mogła regularnie ją odwiedzać. Z czasem bliscy zaczęli dostrzegać niepokojące zmiany. Joan stawała się coraz bardziej zapominalska, łatwiej się denerwowała i miała problemy z wykonywaniem czynności, które wcześniej nie sprawiały jej trudności. Na początku 2011 roku lekarze rozpoznali u niej demencję naczyniową. Choroba postępowała i stopniowo ograniczała jej zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji. Pod koniec 2011 roku, gdy 87-letnia wówczas Joan pracowała w ogrodzie, przy ogrodzeniu zatrzymał się Colman Folan. Zaczęli rozmawiać, a kobieta zaprosiła go na herbatę. Folan był od niej młodszy o 24 lata. Znajomość rozwinęła się bardzo gwałtownie – już około miesiąca po ich pierwszym spotkaniu mężczyzna zamieszkał w domu Joan, zajmując jeden z wolnych pokoi. Początkowo rodzinie mogło się wydawać, iż pomaga starszej kobiecie i dotrzymuje jej towarzystwa. Nie była to jednak prawda.

Daphne twierdziła później, iż zachowanie matki pokazywało, jak głęboko postępowała choroba. Joan nie zawsze potrafiła powiedzieć, kim jest mieszkający z nią mężczyzna, nie pamiętała jego imienia i zwracała się do niego określeniem podobnym do "młody człowieku". Zdarzało się też, iż pytała córkę, skąd się wziął i czy to ona zorganizowała jej kogoś do pomocy. Dla rodziny były to sygnały, iż seniorka może nie rozumieć charakteru tej relacji. Bliscy próbowali dowiedzieć się, czy można w jakiś sposób zabezpieczyć Joan. Kontaktowali się z jej lekarzem, opieką społeczną, później również z policją i prawnikami. Pracownik socjalny, który odwiedził seniorkę, nie stwierdził jednak podstaw do interwencji: kobieta była zadbana, miała jedzenie i nie sprawiała wrażenia osoby znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Folan mieszkał w jej domu za jej zgodą, dlatego możliwości działania rodziny pozostawały ograniczone.

Rodzina nie wiedziała o ceremonii

Z biegiem czasu kontakt Daphne z matką stawał się trudniejszy. Córka wspominała, iż wcześniej obie swobodnie wchodziły do swoich domów, później drzwi Joan zaczęły być zamykane od środka. Folan stopniowo ograniczał kontakty seniorki z jej bliskimi. Szczególnie zaniepokoiła Daphne sytuacja, w której po jednej z wizyt usłyszała, jak matka pyta go, czy powiedziała to, czego od niej oczekiwał. Kobieta ponownie zwróciła się wtedy po pomoc, ale nie doprowadziło to do odsunięcia mężczyzny od Joan. W 2015 roku stan seniorki był już znacznie gorszy. Była coraz bardziej krucha fizycznie, oprócz demencji chorowała również na nowotwór. Mimo tego podróżowała z Folanem – w tym samym roku polecieli m.in. do Budapesztu. Przez dziesięć dni Daphne nie wiedziała, gdzie przebywa jej matka. Rodzina przez cały czas nie wiedziała jednak o wydarzeniu, które miało później całkowicie zmienić sytuację prawną po śmierci Joan. 26 października 2015 roku 91-letnia Joan Blass i 67-letni Colman Folan wzięli ślub cywilny w urzędzie stanu cywilnego w Leeds. Na ceremonii nie było dzieci kobiety ani jej przyjaciół. Świadkami zostali syn Folana oraz znana mu kobieta. Podczas rozmowy poprzedzającej zawarcie małżeństwa, Joan miała trudności z podaniem własnego wieku i numeru domu. Potrafiła jednak odpowiedzieć, iż przyszła tam, aby wyjść za Folana, a urzędniczka uznała na podstawie rozmowy i zachowania seniorki, iż rozumie sytuację i dobrowolnie wyraża zgodę na małżeństwo. Przez następnych pięć miesięcy jej najbliżsi pozostawali nieświadomi, iż Joan formalnie została żoną mężczyzny mieszkającego w jej domu. 26 marca 2016 roku kobieta zmarła na raka, niedługo przed 92. urodzinami. Dopiero trzy dni później Daphne otrzymała telefon od lekarza rodzinnego. Wtedy usłyszała pytanie, które zapoczątkowało kilkuletnią walkę rodziny: czy wiedziała, iż jej matka była mężatką? Odpowiedź brzmiała: nie. Dopiero po śmierci Joan, jej dzieci poznały datę tajnej ceremonii i zaczęły sprawdzać, jakie konsekwencje prawne pozostawiła po sobie decyzja podjęta pięć miesięcy wcześniej. To, czego dowiedzieli się później o testamencie, majątku i prawie do pochówku matki, okazało się początkiem znacznie większej sprawy.

Ślub unieważnił testament

Dopiero przy porządkowaniu spraw po śmierci Joan, jej dzieci odkryły konsekwencję, której wcześniej nie brały pod uwagę. W 2004 roku kobieta i jej pierwszy mąż sporządzili testamenty. Joan zapisała dom, oszczędności i pozostały majątek dwojgu dzieciom. Obowiązujące w Anglii i Walii przepisy powodowały jednak, iż zawarcie nowego małżeństwa automatycznie unieważniło wcześniejszy testament. Ponieważ seniorka nie sporządziła później kolejnego dokumentu, zaczęły obowiązywać zasady dziedziczenia ustawowego, a jej nowy mąż przejął cały majątek. Wartość spadku szacowano na około 1,4 mln zł. Daphne wcześniej posiadała pełnomocnictwo pozwalające jej zajmować się sprawami finansowymi matki. Nie dawało jej ono jednak prawa do otrzymania informacji o planowanym małżeństwie. W praktyce powstała osobliwa sytuacja: rodzina mogła pomagać Joan w decyzjach dotyczących pieniędzy, ale nie musiała zostać powiadomiona o czynności, która całkowicie zmieniała późniejsze zasady dziedziczenia. Sam fakt zawarcia związku nie wymagał również, aby kobieta rozumiała jego wpływ na sporządzony wcześniej testament. Dzieci Joan straciły nie tylko prawo do spadku. W domu znajdowały się również rzeczy gromadzone przez rodzinę przez dziesięciolecia, między innymi suknia ślubna Daphne i listy jej dziadka z czasów I wojny światowej. Po zmianie sytuacji prawnej, także one znalazły się poza kontrolą bliskich. Daphne wspominała później, iż nigdy więcej ich nie zobaczyła.

Rodzina walczyła o ostatnią wolę Joan

Następny konflikt dotyczył pogrzebu. Według najbliższych Joan od dawna jasno mówiła, iż nie chce zostać pochowana w ziemi i wolała kremację. Po jej śmierci prawo do podjęcia decyzji w tej sprawie przysługiwało jednak małżonkowi. Gdy nie udało się osiągnąć porozumienia, dzieci zwróciły się do sądu, przekonane, iż uda im się wykazać, czego życzyła sobie matka. Problem polegał na tym, iż Joan nie pozostawiła tych instrukcji w formie pisemnej. Sprawa, która miała zakończyć się szybko, zamieniła się w czterodniowe postępowanie. W grudniu 2016 roku sąd przyznał prawo do decydowania o pochówku Colmanowi Folanowi jako legalnemu mężowi zmarłej. Dla rodziny oznaczało to również ogromne koszty. Joan została ostatecznie pochowana w Otley. Na jej grobie nie stanął nagrobek – miejsce pozostało oznaczone jedynie fragmentem trawnika. Dla Daphne szczególnie bolesne było to, iż matka nie miała żadnego związku z miejscem pochówku, a jej bliscy nie mogli zrealizować tego, co uważali za jej rzeczywistą wolę.

Policja badała możliwość przymusowego małżeństwa

Rodzina próbowała również podważyć sam związek. Sprawą zajęła się policja, a zgromadzone materiały zostały przekazane brytyjskiej prokuraturze z pytaniem, czy możliwe jest postawienie zarzutów dotyczących wymuszonego małżeństwa. Problemem okazało się udowodnienie po śmierci Joan, iż w dniu ceremonii nie była zdolna do świadomego wyrażenia zgody. Nie istniało nagranie rozmowy przeprowadzonej w urzędzie, a ocena zdolności kobiety do zawarcia związku opierała się przede wszystkim na obserwacji urzędniczki. Prokuratura ostatecznie zrezygnowała z postawienia zarzutów, uznając, iż zgromadzony materiał nie dawał realnych szans na skazanie. Rodzina nie mogła też po prostu doprowadzić do unieważnienia małżeństwa po śmierci Joan. W brytyjskim systemie prawnym zakwestionowanie takiego związku po śmierci jednego z małżonków jest wyjątkowo trudne, choćby o ile później pojawiają się poważne wątpliwości dotyczące zdolności tej osoby do podejmowania decyzji.

Walka rodziny o unieważnienie małżeństwa matki pochłonęło ponad milion złotych i niemal całkowicie wyczerpała oszczędności rodziny, a i tak była skazana na niepowodzenie. Daphne sprzedała choćby swój dom, bo nie była dłużej w stanie mieszkać obok domu, który przejął drugi mąż jej matki.

Daphne zaczęła też analizować przepisy, które kolejno zamykały rodzinie drogę do skutecznego działania. Zrozumiała, iż historia jej matki nie sprowadza się wyłącznie do sporu o spadek czy pogrzeb. Problem dotyczył znacznie szerszej luki prawnej: osoba wymagająca pomocy przy podejmowaniu codziennych decyzji mogła zawrzeć małżeństwo, które jednym podpisem zmieniało testament, zasady dziedziczenia i pozycję jej dotychczasowej rodziny. To właśnie z tych doświadczeń narodziła się później kampania "Justice for Joan" – "Sprawiedliwość dla Joan".

Od rodzinnej tragedii do "Justice for Joan"

Po zakończeniu postępowań Daphne Franks nie zamierzała zostawić sprawy wyłącznie jako bolesnej historii własnej rodziny. W 2017 roku zaczęła publicznie mówić o zjawisku, które w Wielkiej Brytanii określa się jako "predatory marriage", czyli "drapieżne małżeństwo". Chodzi o sytuację, w której osoba znajdująca się w szczególnie podatnym położeniu – na przykład z powodu demencji, podeszłego wieku lub zaburzeń poznawczych – zostaje wykorzystana przez kogoś, kto poprzez małżeństwo może uzyskać korzyści finansowe. Daphne stworzyła stronę poświęconą problemowi i rozpoczęła kampanię "Justice for Joan", czyli "Sprawiedliwość dla Joan". Z czasem zaczęły zgłaszać się do niej kolejne rodziny opisujące podobne przypadki. W 2021 roku brytyjskie media informowały już o setkach osób, które po nagłośnieniu historii Joan szukały pomocy lub chciały opowiedzieć o własnych doświadczeniach. Jedną z osób, które zaangażowały się w sprawę, został poseł Fabian Hamilton. W listopadzie 2018 roku przedstawił w Izbie Gmin projekt zmian mających zwiększyć ochronę osób narażonych na takie nadużycia. Propozycja nie przeszła wówczas całej drogi legislacyjnej, ale temat trafił do debaty parlamentarnej. Hamilton wracał później do niego wielokrotnie, wskazując, iż problem dotyczy nie tylko samej ceremonii ślubnej, ale także jej konsekwencji prawnych. W 2021 roku sprawa została poruszona podczas pytań do premiera, a rząd zapowiedział rozmowy z resortem sprawiedliwości. Daphne nie domagała się zakazu zawierania małżeństw przez osoby starsze ani automatycznego odbierania im prawa do podejmowania decyzji. Jej postulaty dotyczyły przede wszystkim skuteczniejszego rozpoznawania sytuacji, w których przyszły małżonek może nie rozumieć znaczenia zawieranego związku. Do kampanii dołączyli prawnicy oraz specjaliści zajmujący się ochroną osób z zaburzeniami poznawczymi. Profesor psychiatrii wieku podeszłego, James Warner, przygotował zestaw prostych pytań, które mogłyby pomagać urzędnikom w ocenie, czy dana osoba rozumie, kogo zamierza poślubić i jakie znaczenie ma ta decyzja.

Po latach pojawiła się konkretna propozycja zmiany prawa

Przełom nastąpił w maju 2025 roku. Brytyjska Law Commission (Komisja Prawna), niezależna komisja zajmująca się reformą prawa, zakończyła szeroki przegląd przepisów dotyczących testamentów. Wśród przedstawionych rekomendacji znalazł się postulat zniesienia zasady, zgodnie z którą zawarcie małżeństwa lub związku partnerskiego automatycznie unieważnia wcześniejszy testament. Komisja wskazała wprost, iż obowiązujące rozwiązanie może być wykorzystywane w przypadkach drapieżnych małżeństw i tworzyć finansową zachętę do wykorzystywania osób szczególnie podatnych na manipulację. Nie była to jedyna proponowana zmiana. Osobny projekt reformy prawa małżeńskiego zakładał wzmocnienie procedur poprzedzających ceremonię. Wśród rekomendowanych zabezpieczeń znalazły się między innymi osobne rozmowy z każdą z osób planujących ślub oraz możliwość zgłoszenia wcześniej zastrzeżenia, o ile istnieją obawy, iż ktoś może zostać wykorzystany lub nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody. Osoba prowadząca ceremonię miałaby również wyraźny obowiązek upewnienia się, iż obie strony dobrowolnie i świadomie zgadzają się na małżeństwo. W angielskim prawie już wcześniej istniały przepisy pozwalające traktować doprowadzenie do małżeństwa osoby pozbawionej umiejętności wyrażenia świadomej zgody jako przymusowe małżeństwo. Za takie przestępstwo może grozić do siedmiu lat więzienia. Problem polega jednak na tym, iż ochrona musi zadziałać zanim ceremonia dojdzie do skutku. o ile nadużycie zostanie ujawnione dopiero po śmierci jednej ze stron, odwrócenie wszystkich konsekwencji prawnych może być znacznie trudniejsze.

Dziesięć lat po śmierci Joan walka jeszcze się nie skończyła

30 czerwca 2026 roku temat ponownie pojawił się w Izbie Gmin. Fabian Hamilton przypomniał, iż zabiega o likwidację automatycznego unieważniania testamentu przez małżeństwo od 2018 roku. Minister sądów i usług prawnych Sarah Sackman odpowiedziała, iż rekomendacja Law Commission dotycząca zniesienia tej zasady jest dobrze uzasadniona i zostanie dokładnie rozważona. Rząd nie ogłosił jednak wówczas, iż zmiana weszła już w życie. Kilka tygodni później przedstawiono także propozycje modernizacji prawa dotyczącego samych ceremonii ślubnych. Rząd zapowiedział wzmocnienie zabezpieczeń przed małżeństwami przymusowymi, fikcyjnymi i wykorzystywaniem osób podatnych na nadużycia. Planowane rozwiązania obejmują dokładniejsze kontrole przed ślubem oraz procedury mające pozwolić wcześniej wychwycić sytuację, w której jedna ze stron nie podejmuje decyzji swobodnie albo nie rozumie jej znaczenia. W 2026 roku prawo Anglii i Walii przez cały czas przewiduje jednak, iż małżeństwo co do zasady unieważnia wcześniej sporządzony testament. Oznacza to, iż postulat, od którego Daphne Franks rozpoczęła swoją kampanię niemal dekadę wcześniej, wciąż czeka na ostateczne przełożenie na nowe przepisy. Law Commission rekomenduje jego zniesienie, a brytyjski rząd analizuje reformę. Historia Joan Blass przestała więc być wyłącznie prywatną sprawą jednej rodziny. Stała się jednym z przypadków, które skierowały uwagę brytyjskich prawników i parlamentarzystów na lukę istniejącą pomiędzy ochroną osób podatnych na wykorzystanie a prawem do zawarcia małżeństwa. Daphne przez lata powtarzała, iż jej celem nie jest odzyskanie tego, co straciła jej rodzina, ale doprowadzenie do sytuacji, w której inni nie będą musieli przechodzić przez podobną walkę. Dziesięć lat po śmierci Joan zmiana, o którą zabiegała, jest bliżej niż na początku kampanii, ale jej legislacyjny finał przez cały czas nie nastąpił.

Źródła:

https://metro.co.uk/2018/12/02/toyboy-70-inherits-dementia-sufferers-entire-estate-after-marrying-her-in-secret-8200220/

https://www.news.com.au/finance/money/wealth/adult-children-call-for-law-change-after-90yo-mum-married-carer-in-secret/news-story/3254c737af38fa5d30b478dceb3d6e02

https://www.bbc.com/news/uk-england-leeds-57405590

https://www.news.com.au/finance/money/wealth/adult-children-call-for-law-change-after-90yo-mum-married-carer-in-secret/news-story/3254c737af38fa5d30b478dceb3d6e02

https://www.mirror.co.uk/news/uk-news/toyboys-secret-marriage-91-year-26525336.amp

https://www.thesun.co.uk/news/18056464/pictured-toyboy-married-oap-dementia-200k-fortune-unmarked-grave/

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-04-27/w-sekrecie-poslubil-91-latke-z-alzheimerem-kiedy-umarla-zglosil-sie-po-spadek/

https://www.predatorymarriage.uk/?page_id=29

https://www.rothleylaw.com/articles/disputed-wills-trusts-articles/ongoing-support-for-change-in-forced-marriage-law-2/

https://averywalters.com/blog/predatory-marriage-is-your-vulnerable-family-member-being-preyed-upon

https://www.eyesoncrime.co.uk/post/predatory-marriage-a-hidden-crime

https://www.bbc.com/news/uk-england-leeds-46290739

https://www.theguardian.com/society/2021/sep/15/daphne-franks-the-woman-who-lost-her-much-loved-mother-to-a-predatory-marriage

Idź do oryginalnego materiału