Moja mama ma 89 lat. Dwa lata temu przeprowadziła się do mnie. Codziennie rano słyszę, jak wstaje ok…

polregion.pl 4 dni temu

Moja mama ma 89 lat. Dwa lata temu przeprowadziła się do mnie, choć nie pamiętam już dokładnie, czy to było jesienią czy wiosnąw snach czas płynie w dziwny sposób. Codziennie rano, jakby w rytuale, słyszę jej ciche kroki o 7:30, gdy przebudza się i zaczyna rozmawiać półgłosem ze swoją starą kotką Misia. Nigdy nie wiem, czy Misia rozumie każde słowo, ale obie zdają się być szczęśliwe w tej wymianie porannych myśli. Mama karmi ją powoli, licząc kęsyczęsto mówiąc, iż to najważniejszy moment dnia.

Potem przygotowuje sobie śniadanie; dla niej kromka chleba z twarogiem to małe święto. Siada na słonecznym balkonie z filiżanką kawy, patrząc na wirujące ptaki, które czasem wydają się być porcelanowe. Tam siedzi, dopóki naprawdę nie się przebudziczasem pół godziny, czasem całą wieczność.

Gdy już poczuje, iż jest gotowa, sięga po mop. Obchodzi cały dom, jakby wyznaczała granice swojego królestwadom ma około 240 metrów, choć w śnie wydaje się być bez końca. Mówi, iż to jej codzienny trening, chociaż nikt tak naprawdę nie widzi kurzu w tych zakamarkach.

Zdarza się, jeżeli ma ochotę, iż gotuje coś tajemniczego, czego sama nie pamięta przepisuczasem barszcz, czasem bigos. Układa kuchnię, przestawia słoiki w nierzeczywistej kolejności, a potem robi gimnastykę, która przypomina bardziej taniec niż ćwiczenia.

Po południu nadchodzi czas na jej rytuał piękności, który zawsze się zmienia. Przegląda ogromną szafęszafa jest jak muzeum, pełna ubrań z różnych epok jej snów. Niektóre sukienki oddaje mi, inne komuś z sąsiedztwa, czasem choćby sprzedaje je przez OLX jak prawdziwa bizneswoman. Często powtarzam:
Mamo, gdybyś zainwestowała te pieniądze, dziś mieszkałabyś w pałacu!
Śmieje się wtedy, machając ręką:
Lubię moje ubrania. Poza tym, kiedyś wszystko będzie twoje. Twoja siostra Hanka, biedactwo, nie ma za grosz gustu!

Żeby się rozproszyć, chodzimy pięć razy w tygodniu na spacery wokół jezioratrzy kilometry, które czasami zamieniają się w cały dzień. Raz w miesiącu ma wieczór dziewczęcy z koleżankami; wtedy dom wypełnia się zapachem kawy i dźwiękiem wspomnień. Czyta dużo i przeszukuje moją bibliotekę, która w snach rośnie nieustannie. Każdego dnia rozmawia przez telefon z siostrą Jadwigą, która ma 91 lat i mieszka w odległym Krakowie. Jadwiga dwa razy w roku przyjeżdża do nas, choć nie wiadomo, czy naprawdę przyjeżdża, czy tylko słychać jej głos. (A propos, ciocia wciąż pracuje jako księgowa dla prywatnego klientanie wiem, czy to jest możliwe, ale sny się nie pytają o logikę.)

Oprócz Misia, mama najbardziej cieszy się z tabletu, który dostała ode mnie na ostatnie Boże Narodzenie. Czyta wszystko o ulubionych pisarzach i kompozytorach, słucha wiadomości, ogląda balet, operę, i jeszcze tysiąc innych rzeczy, które w snach zdają się nie mieć końca. Słyszę ją często około północy, jak mówi do siebie:
Powinnam już spać, ale sam mi się włączył Pan Kiepura na YouTubie!

Mama i ciocia chyba wyciągnęły najlepszy los na genetycznej loterii, choć mama przez cały czas narzeka:
Okropnie wyglądam! mówi
A ja zawsze staram się ją pocieszyć:
Mamo, w twoim wieku większość już byłaby po drugiej stronie…

Wtedy w snach wszystko rozmywa się i płynie dalej, a mama znowu rozmawia z Misią, jakby tak właśnie powinien wyglądać każdy dzień w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału