Zepsuło się jedno. Ledwo trafiło do naprawy i choćby nie zdążyło wrócić, a okazało się, iż drugie nawala. I to mocniej, niż by się kto spodziewał. W międzyczasie wydarzyła się awaria. Jak nie urok, to sraczka (tak mówią). No, jak tu nie chcieć uciec na jakiś Księżyc... Księżycowe buty mam już od dawna. A wełnoworek zrobiłam latem. Szydełkiem, z resztek wełnianych. Portfelowi, kluczom i telefonowi jest ciepło 🌚👽🩶👾
Wełnoworek:

![Noc Muzeów w Muzeum Hutnictwa. „Świat na głowie”, kapelusze gwiazd i potęga stali [ PROGRAM ]](https://tvs.pl/wp-content/uploads/2026/05/muzeum_glowne_2026.05.08-1-2.webp)










