Mieszkańcy Varenny nad jeziorem Como we Włoszech mają dość turystów spacerujących po mieście bez kompletnego ubioru. Władzie miasteczka wprowadziły kary dla osób spacerujących w kostiumach kąpielowych lub bez koszulek, a także dla zorganizowanych grup.
Nad jeziorem Como nowy zakaz dla turystów. Wysoka grzywna

Sprawę opisuje brytyjski "Guardian". Władze miasteczka, które zamieszkuje kilkaset osób, przegłosowały nowe przepisy pod koniec czerwca tego roku.
Urzędnicy mówią wprost, iż nowe prawo ma ograniczyć masową turystykę, która staje się poważnym problemem dla niewielkiej Varenny.
Włochy. Nowe ograniczenia dla turystów
Szerokim echem w mediach odbił się zakaz dla plażowiczów, którzy chodzą bez koszulek lub w skąpych kostiumach po mieście i zaglądają w takich strojach m.in. do muzeów czy kościołów. Takie zachowanie będzie teraz karane grzywną w wysokości od 50 (ok. 215 zł) do 200 euro (ok. 860 zł).
ZOBACZ: Włochy chcą zbudować najdłuższy most świata. UE może zablokować projekt
Miejscami, w których można chodzić topless lub strojach plażowych, pozostaną: plaże, wyznaczone kąpieliska, pomosty i miejsca cumowania łodzi.
Ograniczenia dla grup i przewoźników. Surowe kary za złamanie przepisów
Zakazy dla osób w nieodpowiednich strojach to jednak nie wszystko. Wysokich kar mogą spodziewać się również przewodnicy wycieczek za niewłaściwe oprowadzanie grup turystów.
Władze wprowadziły bowiem zakaz oprowadzania grup liczących powyżej 25 osób. Piloci wycieczek otrzymali również zakaz używania megafonów, głośników lub innych sprzętów nagłaśniających. Dodatkowo grupy turystyczne nie będą się mogły gromadzić w historycznych uliczkach Varenny, tworząc w ten sposób zatory w ruchu. Za tego rodzaju "wykroczenia" grozić będzie kara w wysokości do 400 euro (ok. 1700 zł).
ZOBACZ: Włochy sparaliżowane strajkiem. Zablokowany transport, zamieszki na ulicach
- Varenna jest wspaniałą miejscowością i jesteśmy dumni z tego, iż co roku przyjeżdżają do nas setki tysięcy turystów z całego świata. Jednak nie możemy poświęcać jakości życia naszych mieszkańców na rzecz masowej turystyki - argumentował burmistrz Mauro Manzoni, cytowany przez "Guardiana".





