Największe nazwiska świata mody i jedna marka. Oto wszystkie współprace H&M z projektantami

miumag.pl 6 godzin temu
Współprace H&M z projektantami to temat, który od lat fascynuje zarówno miłośników mody, jak i kolekcjonerów limitowanych ubrań. Od przełomowej kolekcji Karla Lagerfelda w 2004 roku po najnowsze projekty z Magdą Butrym czy Glennem Martensem – szwedzka sieciówka udowadnia, iż luksus i moda dostępna dla szerokiego grona odbiorców mogą iść w parze. W tym artykule znajdziesz kompletną listę wszystkich współprac H&M z projektantami oraz dowiesz się, które z nich przeszły do historii.


W tym artykule przeczytasz:

jak narodził się fenomen współprac H&M z projektantami,
wszystkie najważniejsze kolaboracje H&M w kolejności chronologicznej,
które kolekcje wywołały największe emocje na świecie,
jak zmieniały się współprace na przestrzeni ponad 20 lat,
które projekty są dziś najbardziej poszukiwane przez kolekcjonerów,
jakie współprace H&M z projektantami pojawiły się w ostatnich latach.


Przeczytaj też: H&M Home zaskakuje nową współpracą. Guru designu zaprojektuje kolekcję mebli i dodatków

Od jednego odważnego pomysłu do światowego fenomenu – jak H&M połączył siły z projektantami?


Dziś współprace luksusowych marek z sieciówkami nikogo już nie dziwią. Jednak dwadzieścia lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Gdy H&M ogłosił, iż pierwszą limitowaną kolekcję stworzy Karl Lagerfeld, wiele osób z branży traktowało ten pomysł jak eksperyment. Projektant kojarzony z największymi domami mody miał zaprojektować ubrania dostępne w cenach osiągalnych dla przeciętnego klienta.
Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Kolekcja sprzedała się błyskawicznie, a przed sklepami ustawiały się kolejki. Sukces pokazał, iż konsumenci chcą mieć dostęp do projektów znanych nazwisk bez konieczności wydawania kilku czy kilkunastu tysięcy złotych na pojedynczy element garderoby.
Od tamtej chwili H&M praktycznie co roku zapraszał do współpracy kolejnych projektantów, budując jedną z najbardziej rozpoznawalnych tradycji w świecie mody.


H&M: wszystkie współprace z projektantami [lista chronologiczna]


Karl Lagerfeld (2004)


W 2004 roku H&M zaprosił do współpracy Karla Lagerfelda, ówczesnego dyrektora kreatywnego Chanel i Fendi. Był to moment przełomowy, bo po raz pierwszy projektant z absolutnego modowego topu stworzył kolekcję dla globalnej sieciówki.
W sprzedaży pojawiły się proste marynarki, koszule, T-shirty z podobizną Lagerfelda i klasyczne czarno-białe sylwetki. Kolekcja wyprzedała się błyskawicznie, a H&M udowodnił, iż luksusowa moda może stać się masowym wydarzeniem.


fot. Instagram @donaldschneiderstudio


Stella McCartney (2005)


Rok później H&M postawił na Stellę McCartney, która była już rozpoznawalna dzięki własnej marce i wcześniejszej pracy dla Chloé. Projektantka przygotowała kolekcję opartą na kobiecych garniturach, prostych sukienkach, dzianinach i codziennych elementach garderoby.
Ta kooperacja była ważna także dlatego, iż McCartney od początku budowała wizerunek projektantki myślącej o etyce i odpowiedzialnej modzie. Dla H&M była to szansa, by po sukcesie Lagerfelda pokazać bardziej miękką, użytkową stronę projektanckiej kolekcji.


Viktor & Rolf (2006)


W 2006 roku do programu dołączył holenderski duet Viktor & Rolf, znany z teatralnych pokazów i konceptualnego podejścia do mody. Ich kolekcja dla H&M była romantyczna, ale miała też charakterystyczny dla marki element przerysowania.
Najgłośniejszym projektem była suknia ślubna w przystępnej cenie, co w tamtym czasie było zaskakującym ruchem jak na sieciówkę. W kolekcji pojawiły się też kokardy, serca, eleganckie płaszcze i ubrania z mocnym, rozpoznawalnym podpisem projektantów.


fot. mat. prasowe


Roberto Cavalli (2007)


Roberto Cavalli wniósł do H&M zupełnie inną energię niż wcześniejsi projektanci. Zamiast minimalizmu pojawiły się zwierzęce printy, złote akcenty, jedwabiste materiały i styl kojarzony z włoskim glamour.
Kolekcja była skierowana do osób, które chciały kupić namiastkę świata Cavalliego – odważnego, zmysłowego i bardzo wieczorowego. W pamięci fanów H&M zapisała się jako jedna z pierwszych współprac, które naprawdę mocno grały efektem luksusu.


Comme des Garçons (2008)


Współpraca z Comme des Garçons była jednym z najbardziej odważnych wyborów H&M. Rei Kawakubo nie złagodziła swojej estetyki do końca – w kolekcji pojawiły się asymetryczne kroje, zdeformowane proporcje, grochy i ubrania dalekie od klasycznej sieciówkowej „ładności”.
Premiera miała szczególne znaczenie także dla rynku azjatyckiego, bo kolekcja zadebiutowała najpierw w Tokio. Dla wielu klientów była to pierwsza okazja, by zetknąć się z awangardową modą w bardziej dostępnej cenie.


fot. mat. prasowe


Matthew Williamson (2009)


Matthew Williamson przygotował dla H&M kolekcję w dwóch odsłonach – najpierw bardziej miejską, później wakacyjną. Projektant, znany z intensywnych kolorów i printów, przeniósł do sieciówki klimat egzotycznych podróży, boho i letniego luzu.
W kolekcji pojawiły się wzorzyste sukienki, tuniki, kolorowe marynarki i dodatki. Była to jedna z tych współprac, które najmocniej kojarzyły się z sezonowością – mniej z kolekcjonerską modą, bardziej z gotową garderobą na wakacje.


Jimmy Choo (2009)


Jesienią 2009 roku H&M zaprosił Jimmy Choo, czyli markę kojarzoną przede wszystkim z luksusowymi butami. To była ważna zmiana, bo kooperacja nie opierała się wyłącznie na ubraniach – duży ciężar położono na szpilki, botki, torebki i dodatki.
Kolekcja gwałtownie stała się obiektem pożądania, bo klientki mogły kupić akcesoria z nazwą Jimmy Choo za ułamek regularnych cen marki. H&M pokazał wtedy, iż projektancka kolaboracja może działać równie mocno w kategorii dodatków.


fot. mat. prasowe


Sonia Rykiel (2009/2010)


Sonia Rykiel najpierw stworzyła dla H&M kolekcję bielizny, a później także linię dzianin. Był to bardzo francuski rozdział w historii współprac marki – bardziej zmysłowy, miękki i codzienny niż spektakularne dropy wieczorowe.
W projektach pojawiły się paski, swetry, sukienki z dzianiny i charakterystyczna paryska nonszalancja. Kolekcja dobrze oddawała styl Rykiel, czyli modę kobiecą, ale nieprzesadnie wystawną.


Lanvin (2010)


Lanvin pod kierunkiem Alberta Elbaza stworzył jedną z najważniejszych kolekcji w historii H&M. Projektant przygotował sukienki z falbanami, koktajlowe kreacje, biżuteryjne naszyjniki i eleganckie sylwetki, które wyglądały jak skrócona wersja świata Lanvin.
Ta kooperacja była szczególnie istotna, bo Elbaz nie próbował udawać codziennej sieciówki. Dał klientom modę efektowną, teatralną i bardzo „na okazję”, dlatego wiele projektów z tej kolekcji do dziś dobrze funkcjonuje na rynku wtórnym.


fot. mat. prasowe


Versace (2011)


W 2011 roku H&M sięgnął po archiwa Versace, a Donatella Versace przygotowała kolekcję pełną złota, skóry, ćwieków, mocnych printów i nasyconych kolorów. Była to jedna z najbardziej rozpoznawalnych wizualnie współprac marki.
Kolekcja dobrze trafiła w moment, w którym moda znów zaczynała kochać logotypy, przesadę i archiwalne kody wielkich domów mody. Versace x H&M nie było subtelne – i właśnie dlatego tak dobrze zapisało się w pamięci klientów.


Marni (2012)


Marni, kierowane wtedy przez Consuelo Castiglioni, zaproponowało kolekcję bardziej intelektualną i artystyczną. Zamiast oczywistego glamour pojawiły się graficzne printy, warstwowe stylizacje, biżuteria z dużych form i charakterystyczne zestawienia kolorów.
Ta kooperacja była ważna, bo pokazała, iż H&M potrafi sprzedawać nie tylko wielkie nazwiska mainstreamu, ale też bardziej niszową estetykę. Dla fanów mody była to jedna z najbardziej stylowych, mniej oczywistych kolaboracji.


fot. mat. prasowe


Maison Martin Margiela (2012)


Maison Martin Margiela przygotował kolekcję opartą na reedycjach archiwalnych projektów domu mody. Przy ubraniach pojawiały się informacje o tym, z którego sezonu pochodzi pierwowzór, co nadawało całemu projektowi edukacyjny charakter.
W sprzedaży znalazły się między innymi oversize’owe płaszcze, zdekonstruowane sukienki, body z efektem biustonosza i akcesoria o nietypowych proporcjach. To jedna z niewielu współprac H&M, która naprawdę przypominała lekcję historii mody.


Isabel Marant (2013)


Isabel Marant była wtedy jedną z projektantek najlepiej wyczuwających styl paryskiej ulicy. Dla H&M przygotowała kolekcję złożoną z oversize’owych swetrów, haftowanych kurtek, wąskich spodni, botków i elementów inspirowanych stylem boho.
Ważne było też to, iż Marant po raz pierwszy zaprojektowała wtedy ubrania męskie. Kolekcja dobrze uchwyciła moment, w którym świat mody fascynował się niewymuszonym francuskim luzem.


fot. mat. prasowe


Alexander Wang (2014)


Alexander Wang był pierwszym amerykańskim projektantem zaproszonym do głównej serii H&M. Jego kolekcja mocno odbiegała od romantycznych czy wieczorowych współprac – była sportowa, techniczna i inspirowana odzieżą performance.
W projektach pojawiły się bluzy, legginsy, kurtki, neoprenowe materiały i duże logo Wang. Kolekcja świetnie wpisała się w rosnącą popularność athleisure, zanim sportowa estetyka na dobre zdominowała codzienną modę.


Balmain (2015)


Balmain x H&M był jedną z największych premier w historii marki. Olivier Rousteing wykorzystał siłę Instagrama, celebrytów i swojej „Balmain Army”, a kampania z Kendall Jenner, Gigi Hadid i Jourdan Dunn zrobiła ogromny szum jeszcze przed startem sprzedaży.
W kolekcji pojawiły się bogato zdobione sukienki, haftowane marynarki, szerokie paski, wysokie buty i mocno dopasowane sylwetki. Była to kooperacja zaprojektowana nie tylko do noszenia, ale też do fotografowania – idealna dla epoki mediów społecznościowych.


fot. Instagram @complexstyle


KENZO (2016)


KENZO, prowadzone wtedy przez Carol Lim i Humberto Leona, przygotowało dla H&M kolekcję pełną koloru, printów i energii ulicznej. W projektach pojawiły się motywy tygrysa, intensywne wzory, bluzy, kurtki i ubrania o mocno graficznym charakterze.
Ta kooperacja była mniej elegancka, a bardziej ekspresyjna. H&M postawił na markę, która dobrze rozumiała popkulturę, młodszych odbiorców i modę jako narzędzie zabawy.


Erdem (2017)


Erdem Moralıoğlu stworzył dla H&M romantyczną kolekcję inspirowaną angielską wsią, kwiatami, starymi fotografiami i elegancją z przeszłości. W kampanii wyreżyserowanej przez Baza Luhrmanna ten świat wyglądał jak filmowa opowieść o młodości, miłości i nostalgii.
W kolekcji pojawiły się sukienki w kwiaty, koronki, płaszcze, piżamowe komplety i pierwsza męska linia w historii marki Erdem. Była to jedna z najbardziej nastrojowych współprac H&M.


fot. mat. prasowe


Moschino (2018)


Jeremy Scott przygotował dla H&M kolekcję, która była czystą popkulturą: logotypy, łańcuchy, skóra, denim, kreskówkowe motywy i dużo przerysowania. Moschino [tv] H&M nie próbowało być subtelne – miało wyglądać głośno i natychmiast rozpoznawalnie.
W sprzedaży znalazły się ubrania damskie, męskie, dodatki, a choćby elementy dla psów. Kolekcja pokazała, iż projektancka kooperacja może być także modowym widowiskiem z dużą dawką humoru.


Giambattista Valli (2019)


Giambattista Valli przeniósł do H&M estetykę couture, z której słynie jego paryski dom mody. Największym symbolem kolekcji były tiulowe sukienki, falbany i romantyczne kreacje, które wyglądały jak wersja czerwonego dywanu dostępna dla szerszej grupy klientek.
Pierwszy mini drop pokazano podczas gali amfAR w Cannes, co od razu ustawiło tę współpracę w kontekście gwiazd i wielkich wyjść. Była to jedna z najbardziej „okazjonalnych” kolekcji H&M – mniej codzienna, bardziej spektakularna.


fot. mat. prasowe


Richard Allan (2019)


W 2019 roku H&M sięgnął po archiwum Richarda Allana, brytyjskiego projektanta znanego z apaszek i graficznych printów z lat 60. Zamiast współczesnego nazwiska marka wybrała więc estetykę mocno osadzoną w historii londyńskiej mody.
Kolekcja składała się z sukienek, koszul, spódnic i dodatków ozdobionych wzorami zaczerpniętymi z archiwalnych projektów Allana. Był to bardziej niszowy, ale interesujący przykład tego, jak H&M wykorzystuje dziedzictwo projektanta do stworzenia nowej kapsuły.


Angel Chen (2019)


Angel Chen została pierwszą chińską projektantką, która przygotowała kapsułę dla H&M. Kolekcja była kierowana przede wszystkim na rynek chiński i pokazywała, iż marka zaczyna mocniej inwestować w lokalne talenty, a nie tylko w wielkie europejskie domy mody.
W projektach pojawiły się intensywne kolory, sportowe fasony, hafty i odniesienia do chińskiej symboliki. To była kooperacja ważna nie tyle ze względu na globalny hype, ile na zmianę strategii H&M.


fot. mat. prasowe


Johanna Ortiz (2019/2020)


Johanna Ortiz rozpoczęła współpracę z H&M od niewielkiego dropu sukienek, a później rozwinęła ją w pełną kolekcję. Kolumbijska projektantka przeniosła do sieciówki swoje znaki rozpoznawcze: falbany, odsłonięte ramiona, tropikalne printy i wakacyjną elegancję.
Ta kolekcja wyróżniała się na tle bardziej miejskich kolaboracji. Była słoneczna, kobieca i wyraźnie zakorzeniona w południowoamerykańskiej estetyce projektantki.


Giuliva Heritage (2020)


Giuliva Heritage, włoska marka Margherity Cardelli i Gerarda Cavaliere, przygotowała dla H&M kolekcję opartą na klasycznym krawiectwie. Zamiast modowego fajerwerku pojawiły się marynarki, spodnie, płaszcze, koszule i ubrania w neutralnych kolorach.
Współpraca dobrze wpisała się w trend garderoby kapsułowej. Jej siłą nie była rozpoznawalność logo, ale prostota i ponadczasowość.


fot. mat. prasowe


Sandra Mansour (2020)


Sandra Mansour została pierwszą arabską projektantką współpracującą z H&M. Kolekcja „Fleur du Soleil” była inspirowana kwiatami, słońcem i twórczością artystek takich jak Toyen czy Dorothea Tanning.
W projektach pojawiły się hafty, tiule, bufiaste rękawy, delikatne sukienki i pastelowa kolorystyka. Była to jedna z najbardziej romantycznych kapsuł H&M, a przy tym istotny krok w stronę większej reprezentacji projektantek z Bliskiego Wschodu.


The Vampire’s Wife (2020)


The Vampire’s Wife, marka założona przez Susie Cave, trafiła do H&M z kolekcją utrzymaną w swoim charakterystycznym stylu. Chodziło przede wszystkim o sukienki z mocnymi ramionami, falbanami, błyskiem i gotycko-romantycznym nastrojem.
W kolekcji pojawiły się też biżuteria, koronki, peleryny i ciemna paleta kolorów. To była propozycja dla klientek, które szukały efektu wieczorowego, ale nie w klasycznie eleganckim wydaniu.


fot. mat. prasowe


Simone Rocha (2021)


Simone Rocha x H&M była jedną z najbardziej wyczekiwanych współprac ostatnich lat. Irlandzka projektantka przygotowała kolekcję damską, męską i dziecięcą, przenosząc do sieciówki swoje charakterystyczne perły, tiule, bufiaste rękawy i romantyczno-mroczny klimat.
Kolekcja była mocno osadzona w archiwum projektantki, ale zaprojektowana tak, by działała szerzej niż tylko dla fanów marki. To jedna z tych współprac, które miały bardzo wyraźną autorską tożsamość.


Sprawdź: H&M ogłasza współpracę z projektantką Simone Rocha


Sabyasachi (2021)


Sabyasachi Mukherjee, jeden z najważniejszych indyjskich projektantów, stworzył dla H&M kolekcję „Wanderlust”. W projektach pojawiły się sari, kaftany, sukienki, hafty, biżuteria i printy inspirowane indyjskim rzemiosłem.
Była to pierwsza tak duża kooperacja H&M z projektantem z Indii. Kolekcja miała znaczenie nie tylko modowe, ale też kulturowe, bo wprowadzała elementy tradycyjnej estetyki południowoazjatyckiej do globalnej sprzedaży.


fot. mat. prasowe


Toga Archives (2021)


Toga Archives, marka japońskiej projektantki Yasuko Furuty, przygotowała dla H&M kolekcję opartą na hybrydowych fasonach i nietypowych detalach. Pojawiły się rozcięcia, metalowe elementy, westernowe akcenty, plisowania i ubrania łączące kilka różnych kodów w jednej sylwetce.
Ta kooperacja była mniej masowa niż Balmain czy Versace, ale bardzo ceniona przez osoby szukające czegoś bardziej modowego. Pokazywała, iż H&M przez cały czas potrafi zapraszać marki o wyrazistym, niszowym charakterze.


Iris Apfel (2022)


Iris Apfel miała ponad 100 lat, gdy H&M zapowiedział wspólną kolekcję, co samo w sobie stało się ważnym komunikatem o modzie bez wieku. Jej styl – ogromne okulary, mocna biżuteria, kolor i maksymalizm – został przeniesiony do ubrań oraz dodatków.
Kolekcja obejmowała wzorzyste garnitury, sukienki, komplety i duże akcesoria. Nie była próbą odtworzenia klasycznego domu mody, ale celebracją osobowości jednej z najbardziej rozpoznawalnych ikon stylu.


fot. mat. prasowe


Mugler (2023)


Mugler x H&M był jedną z najgłośniejszych premier po pandemicznej przerwie w dużych kolaboracjach. Kolekcja, przygotowana pod kierunkiem Caseya Cadwalladera, sięgała do archiwów Thierry’ego Muglera i charakterystycznej dla domu mody estetyki ciała.
W sprzedaży pojawiły się body, siateczkowe panele, dopasowane sukienki, skóra, denim i mocno zarysowane sylwetki. H&M bardzo skutecznie odtworzył tu klimat marki, która w ostatnich latach znów była obecna w popkulturze dzięki gwiazdom i archiwalnym stylizacjom.


Rabanne (2023)


Rabanne, dawniej Paco Rabanne, przygotował dla H&M kolekcję osadzoną w błysku, metalu i imprezowym glamour. Marka od lat kojarzy się z eksperymentami z materiałami, zwłaszcza z kultowymi sukienkami z metalowych elementów z lat 60.
W wersji dla H&M pojawiły się cekiny, metaliczne sukienki, dzianiny, dodatki i elementy wystroju domu. Ta kooperacja była mniej codzienna, a bardziej nastawiona na wieczór, sezon imprezowy i efekt sceniczny.


fot. Instagram @lifestyleasiath


Rokh (2024)


W 2024 roku H&M zaprosił Roka Hwanga, koreańskiego projektanta stojącego za marką rokh. Kolekcja była oparta na jednym z jego najważniejszych znaków rozpoznawczych: klasycznych ubraniach rozłożonych na części i zaprojektowanych tak, by można je było nosić na różne sposoby.
W sprzedaży pojawiły się między innymi trencze z odpinanymi elementami, koszule, marynarki i sukienki o modułowej konstrukcji. To była kooperacja bardziej dla osób zainteresowanych formą ubrania niż samym efektem logo.


Heron Preston (2024)


Heron Preston rozpoczął z H&M projekt H2, czyli długofalowe partnerstwo, a nie jednorazową kolekcję. Amerykański projektant, związany ze streetwearem i kulturą młodego pokolenia, dostał od marki przestrzeń na szerszy program obejmujący także obieg ubrań i odpowiedzialniejsze podejście do produkcji.
Pierwszy drop łączył użytkowy streetwear, robocze inspiracje, neutralne kolory i charakterystyczny pomarańczowy akcent kojarzony z Prestonem. Był to sygnał, iż H&M testuje nowy model współprac – mniej oparty na jednorazowym szumie, bardziej na dłuższej relacji.


fot. mat. prasowe


Who Decides War x Jean-Michel Basquiat (2024)


Latem 2024 roku H&M pokazał kolekcję stworzoną z nowojorską marką Who Decides War oraz spadkobiercami Jeana-Michela Basquiata. To była nietypowa współpraca, bo łączyła modę, sztukę i streetwear w jednym projekcie.
Ev Bravado i Téla D’Amore wykorzystali charakterystyczne dla Who Decides War hafty, patchwork i denim, zestawiając je z motywami zaczerpniętymi z twórczości Basquiata. Kolekcja była bardziej artystyczna niż klasycznie projektancka, ale dobrze pokazywała, jak H&M poszerza definicję kolaboracji.


Magda Butrym (2025)


W 2025 roku Magda Butrym została pierwszą polską projektantką zaproszoną do stworzenia dużej kolekcji dla H&M. Dla polskiej mody był to moment symboliczny, bo marka Butrym od lat budowała międzynarodową pozycję, ale kooperacja z H&M dała jej masową widoczność.
W kolekcji pojawiły się róże, dopasowane sukienki, skórzane kurtki, dzianiny, biżuteryjne dodatki i charakterystyczny dla projektantki słowiański romantyzm. To była jedna z tych współprac, w których H&M bardzo wyraźnie zachował DNA marki zaproszonej projektantki.


fot. mat. prasowe


Lorena Saravia (2025)


Lorena Saravia, projektantka z Meksyku, przygotowała dla H&M kolekcję opartą na prostych sylwetkach i codziennym krawiectwie. Jej obecność w programie potwierdziła, iż marka coraz chętniej sięga po twórców spoza tradycyjnych europejskich stolic mody.
Kolekcja była mniej spektakularna niż wielkie dropy w stylu Balmain czy Mugler, ale miała jasno określony charakter: nowoczesna garderoba, neutralne kolory, miejska elegancja i ubrania, które można nosić na co dzień.


Glenn Martens (2025)


Zapowiedź współpracy z Glennem Martensem wzbudziła ogromne zainteresowanie całej branży. Belgijski projektant znany z pracy dla marek Y/Project, Diesel oraz Maison Margiela uchodzi za jednego z najbardziej wpływowych twórców współczesnej mody.
Choć H&M długo nie zdradzał szczegółów kolekcji, już sama informacja o partnerstwie wywołała duże emocje. Martens słynie z eksperymentów z konstrukcją ubrań, denimu i nowoczesnych sylwetek, dlatego wielu ekspertów uznało tę współpracę za jedną z najciekawszych od lat.


fot. mat. prasowe


Perfect Moment (2025)


Pod koniec 2025 roku H&M zaprezentował kolekcję z Perfect Moment, marką kojarzoną z luksusową modą narciarską i stylem après-ski. Była to jedna z tych współprac, które nie opierały się na klasycznym projektancie, ale na bardzo konkretnym stylu życia.
W kolekcji pojawiły się zimowe kurtki, kombinezony, swetry i akcesoria inspirowane estetyką kurortów narciarskich. H&M wykorzystał tu modę zimową jako pretekst do stworzenia kapsuły bardziej lifestyle’owej niż wybiegowej.


Jacques Wei (2026)


Na początku 2026 roku H&M nawiązał współpracę z chińskim projektantem Jacques’em Weiem. Kolekcja została przygotowana z okazji obchodów Chińskiego Nowego Roku i początkowo trafiła do sprzedaży na rynku azjatyckim.
Projekty łączyły nowoczesne krawiectwo z subtelnymi odniesieniami do tradycyjnej kultury Chin, pokazując rosnące znaczenie lokalnych projektantów w globalnej strategii marki.


fot. mat. prasowe


Stella McCartney (2026)


W 2026 roku Stella McCartney wróciła do H&M ponad dwadzieścia lat po swojej pierwszej współpracy z marką. Był to symboliczny ruch, bo McCartney należy do projektantek, które współtworzyły historię całego programu już na jego początku.
Nowa kolekcja mocniej akcentowała kwestie materiałów, odpowiedzialnej produkcji i długowieczności ubrań. Zamiast nostalgicznego powrotu H&M pokazał, jak zmieniła się rozmowa o modzie od 2005 roku – z samego dostępu do projektanta na pytanie o to, z czego i po co powstają ubrania.


Polecamy: H&M ogłasza współpracę ze Stellą McCartney. Ikoniczny duet wraca po 20 latach


WARDROBE.NYC (2026)


WARDROBE.NYC, marka założona przez Josha Goota i Christine Centenerę, została zapowiedziana jako jedna z kolejnych współprac H&M w 2026 roku. To wybór spójny z rosnącym zainteresowaniem garderobą kapsułową i luksusowym minimalizmem.
Zamiast printów i efektownych sukienek chodzi tu o dobrze skrojone podstawy: marynarki, płaszcze, koszule, spodnie i elementy, które mają budować codzienny uniform. Ta kooperacja pokazuje, iż H&M nie musi już opierać kolaboracji wyłącznie na spektaklu – może też sprzedawać ideę prostoty.


fot. mat. prasowe


Dowiedz się więcej: Projektanci gwiazd łączą siły z H&M! Znamy oficjalne ceny luksusowej kolekcji – najtańsza perełka już od 100 zł!


Nie tylko wielkie nazwiska. Mniejsze współprace również zapisały się w historii


Obok najbardziej medialnych premier H&M realizował także mniejsze kapsułowe kolekcje z projektantami z różnych części świata. Powstały między innymi projekty z Johanną Ortiz, Sandrą Mansour, Angel Chen, Giulivą Heritage, Sabyasachim czy Iris Apfel.
Choć nie zawsze otrzymywały tak dużą kampanię marketingową jak współprace z Versace czy Balmain, pokazywały nowy kierunek rozwoju marki. H&M coraz częściej stawiał na różnorodność kulturową i promowanie projektantów reprezentujących lokalne rynki.


Dlaczego kolekcje H&M z projektantami wciąż budzą tyle emocji?


Fenomen tych współprac polega na połączeniu dwóch światów. Z jednej strony klienci otrzymują możliwość kupienia ubrań zaprojektowanych przez twórców znanych z wybiegów w Mediolanie, Paryżu czy Londynie. Z drugiej strony projektanci zyskują szansę dotarcia do milionów nowych odbiorców.
Wiele kolekcji sprzedało się w ciągu kilku minut od rozpoczęcia sprzedaży, a wybrane ubrania do dziś osiągają na rynku wtórnym ceny znacznie wyższe od tych, które obowiązywały w dniu premiery. Szczególnie poszukiwane pozostają projekty Lanvin, Maison Martin Margiela, Balmain, Alexander Wang czy Comme des Garçons.


Wszystkie współprace H&M z projektantami: fenomen, który pokazał, iż luksus może być dostępny


Historia wszystkich współprac H&M z projektantami to jednocześnie historia zmian zachodzących w całej branży mody. Od pierwszego eksperymentu z Karlem Lagerfeldem po najnowsze współprace z Magdą Butrym czy WARDROBE.NYC – szwedzka sieciówka konsekwentnie udowadnia, iż ekskluzywne wzornictwo może być dostępne dla znacznie szerszego grona odbiorców.
Dziś kolekcje H&M tworzone z projektantami są czymś więcej niż sezonową ofertą. Stały się elementem współczesnej historii mody, a wiele z nich zyskało status kolekcjonerski. Patrząc na rozwój programu w ostatnich latach, można przypuszczać, iż marka przez cały czas będzie zaskakiwać nowymi nazwiskami i kolejnymi limitowanymi premierami, które ponownie rozgrzeją świat fashion do czerwoności.


Polecamy: Jak powstała kolekcja Magda Butrym x H&M? Projektantka i Ann-Sophie Johansson zdradzają kulisy współpracy [WYWIAD]


Pytania i odpowiedzi
Z jakimi projektantami współpracowało H&M?
H&M współpracowało m.in. z Karlem Lagerfeldem, Stellą McCartney, Versace, Lanvin, Balmain, Mugler, Simone Rocha, Magdą Butrym, Glennem Martensem i WARDROBE.NYC.
Która kooperacja H&M z projektantem była pierwsza?
Pierwszą dużą współpracą H&M z projektantem była kolekcja Karla Lagerfelda z 2004 roku, która zapoczątkowała globalny fenomen limitowanych kolaboracji marki.
Jakie są najnowsze współprace H&M z projektantami?
Do najnowszych współprac H&M należą kolekcje z Magdą Butrym, Glennem Martensem, Perfect Moment, Jacques’em Weiem, Stellą McCartney i WARDROBE.NYC.


Zdjęcie główne: Forum
Idź do oryginalnego materiału