Napaść we Wrocławiu. Ksenofobia i chuligaństwo niszczą Polskę

opolska360.pl 3 godzin temu

Napaść we Wrocławiu miała być skutkiem zwrócenia uwagi agresorom, którzy wepchnęli się przed nich w sklepie. A w dodatku akcent zdradził, iż są przybyszami z Ukrainy. I to wystarczyło.

Każdy z tych motywów każe krzyczeć: protestuję! Pierwszy, bo jest chuligański. Wyrasta z przekonania, iż temu, kto jest duży, silny, zaprawiony w biciu się, wolno bez konsekwencji nie przestrzegać norm społecznego współżycia, bezkarnie epatować chamstwem i z pomocą gołych pięści wymuszać uległość.

Motyw drugi pozostało bardziej niebezpieczny. Domaga się aktywnej niezgody na to, iż wystarczającym powodem użycia przemocy – także wobec kobiety – może być to, iż jakiemuś troglodycie nie podoba się czyjś język, akcent, kolor skóry albo kształt nosa. Nie każdy może się bić z zaprawionym w bandyterce osiłkiem, ale każdy, widząc podobną przemoc, może i powinien krzyczeć, wołać o pomoc. Nikt nie powinien odwracać głowy.

Napaść we Wrocławiu. Takie zachowania trzeba karać

Odpowiedzialność za zachowania ksenofobiczne, rasistowskie i nienawistne jest nie tylko indywidualna. O odpowiedzialności polityków i ugrupowań, którzy takie zachowania usprawiedliwiają albo wręcz do nich zachęcają, mówił we wtorek, otwierając posiedzenie rządu, Donald Tusk.

Jestem daleki od łatwego przyklejania nazistowskich łatek, ale z historii XX wieku wiemy, iż polityczne przyzwolenie na przemoc bywa bardzo skuteczne. W III Rzeszy czyniło przemocowcami choćby grzecznych zdawałoby się chłopców. Wystarczyło ich ubrać w mundury Hitlerjugend i poszczuć.

Takie zachowania trzeba karać. Bo robią krzywdę. Nie tylko pobitym. Także nam wszystkim, którzy przez kilkadziesiąt ostatnich lat pracujemy na to, żeby Polska miała opinię kraju czystego, uporządkowanego i bezpiecznego. Taka Polska budzi podziw i szacunek przybyszów. Nie możemy pozwolić na niszczenie tego szacunku.

Lekarstwem wydaje się konsekwencja w karaniu takich zachowań. Osiłki podobne do tych z Wrocławia muszą wiedzieć, iż jak się dadzą ponieść niskim instynktom, pewnie i gwałtownie trafią do więzienia. gwałtownie to nie znaczy w trybie 24-godzinnym. Napaść we Wrocławiu pewnie będzie wymagać dogłębnego zbadania przez sąd. Ważne, by badać podobne czyny konsekwentnie i karać je nieuchronnie.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału