Natalia wracała z zakupami do domu, ręce aż jej drżały od ciężkich siatek, gdy nagle zobaczyła nieznany samochód zaparkowany pod swoją bramą. – Kto to może być? Nikogo się przecież nie spodziewam – pomyślała. Podchodząc bliżej, ujrzała na podwórku młodego mężczyznę. – Przyjechał! – krzyknęła uradowana i rzuciła się, by uściskać syna. – Mamo, poczekaj, muszę ci coś powiedzieć – nagle odsunął się od niej syn. – Co się stało? – przeraziła się Natalia. – Lepiej usiądź – szepnął cicho Wiktor. Natalia usiadła na ławce, przygotowując się na najgorsze

naszkraj.online 21 godzin temu
Natalia wraca właśnie z zakupów, dźwigając ciężkie torby. Jest już prawie pod domem, gdy nagle dostrzega samochód stojący przy furtce. Kto to może być? Przecież nikogo się nie spodziewam myśli. Podchodzi bliżej i widzi na podwórku młodego mężczyznę. Przyjechał! wykrzykuje, rzucając się synowi w ramiona, by go przytulić. Mamo, poczekaj. Muszę ci coś powiedzieć nagle […]
Idź do oryginalnego materiału