Ależ nie u mnie syn. U mojej sąsiadki, Kasi. Twój mąż dawniej często do niej zachodził, aż urodziła mu chłopca. Tak samo rudy i piegowaty jak ojciec, tu żadnej ekspertyzy nie trzeba. A czego ode mnie chcecie? Mojego męża już nie ma, skąd mam wiedzieć, z kim się prowadzał A ta Kaśka też już nie […]